Też inna sprawa, że Balcerowicz jest istną medialną świętą krową, której krytykować z zasady nie wolno, a jego poglądy przyjmuje się na zasadzie aksjomatu. Krytyków z kolei przyrównuje się do Leppera - który jak zresztą udowodniłem wyżej, ma słuszne pretensje.
ok - możliwe, że jestem całą bandą lemingów rzucających się w morze
też się zainteresowałem przyznaje - jak dojadę wcześniej do wrocławia to może też się przejdę
No to powiedz mi co cię tak rozbawiło? Twoja własna niewiedza, czy po prostu radość z bycia w tłumie bezmyślnego bydła?
Troche ostre okreslenie ale takie sa fakty ze pewnie polowa obecnych studentow z trzydziesci lat temu nie zdalaby matury. Brak zainteresowan wspolczesnym swiatem, polityka obecnych mlodych ludzi to zadna nowosc. Sam zreszta nie jestem swiety.
A na tym fragmencie widac ze wszyscy przyjeli postac Balcerowicza jako wyrocznie i nieomyslego stad Twoje 'awanturowanie sie' i podwazanie jego autorytetu zostalo przez tlum tak wlasnie przyjete. 90 % osob pewnie nie mialo pojecia o czym w ogole byla ta dyskusja.
sam wykład był, powiedzmy sobie szczerze, dosyć słaby, jednak dyskusja... dzięki Ananasowi i innym dyskutantom, którzy nie chcieli na siłę włazić naszej "gwieździe" w tyłek, zupełnie przyzwoite
Mowisz ze byli tez inni 'buntownicy'? To dobrze bo Ananas wydaje sie miec sporo racji choc tez nie znam tak dokladnie sprawy ale widze ze podal tez dowody swoich tez.
Generalnie żal zrobił koleś po Ananasie, który za niego "przeprosił", jakby było za co...
Ale oprócz tego, Ananas, zadając 5 tak rozbudowanych pytań trudno oczekiwać treściwej odpowiedzi. Następnym razem może lepiej jakbyś spytał o jedną rzecz? ;]
Poza tym, krzycząc zrobiłeś tylko wrażenie populisty - ludzie myślący sami potrafią ocenić odpowiedź.
To takie moje uwagi, bo przez to, że zadałeś pytanie tak jak zadałeś, słuchaliśmy o dewizach, a nie o FOZZie (tzn. zapewne też przez to, że Balcerowicz wolał o tym mówić, ale to inna bajka).
_________________ I've failed over and over and over again in my life. And that is why I succeed.
Wydział: Nie jestem z UE
Dołączył: 11 Maj 2009 Posty: 52
Wysłany: 2010-01-28, 13:53
brawa dla dr Kamińskiego i dla Ananasa rowniez, tyle w temacie
smieszne sa te spotkania bo wlasnie w to sie zamieniaja o czym napisal nasz doktor filozofii, w bezmyslne balwochwalstwo nieomylnego Balcerowicza, nikt nie jest nieomylny, tylko, niektorzy nigdy nie potrafia sie przyznac do bledow, poza tym mysle, ze okolo 95% studentow obecnych na wykladzie pojawilo sie tylko po to zeby sie pojawic i zobaczyc bo nie posiadaja wciaz wsytarczajacej wiedzy w wielu poruszanych przez goscia tematach, za to sa pierwsi do wysmiewania osoby, ktora takowa posiada choc po czesci i potrafi zadac sensowne pytanie
btw na miejscu Ananasa pacnalbym typa przez leb, ktory sie po nim odezwal
mysle, ze okolo 95% studentow obecnych na wykladzie pojawilo sie tylko po to zeby sie pojawic i zobaczyc bo nie posiadaja wciaz wsytarczajacej wiedzy w wielu poruszanych przez goscia tematach
no nie wiem, facet nie poruszył raczej jakiegoś super-zaawansowanego tematu, właściwie momentami to wydawało mi się, że traktuje nas jak idiotów, bo żonglował statystykami porównując akurat takie słupki, które były wygodne do poparcia jego tez (np. porównanie Polski z Ukrainą, bardzo ładne, ale już z Czechami nie wypadałoby tak różowo)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum