Wydział: ZF
Wiek: 96 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 484 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2009-06-15, 19:02 nauka języków na UE
czy angielski jest obowiązkowo do zaliczenia czy można np niemiecki i francuski robić ?
bo gdzieś w planie studiów widziałem Ang + 2 język obcy ...
jak to jest ?
A ja zapytam na jakiej podstawie przydziela się ludzi do grup w przypadku języka kontynuowanego. Np. ja biorę angielski, a francuski całkiem od podstaw. Z ang będzie jakiś test czy coś, czy na podstawie matury zostanie wyznaczony poziom trudności? Jeśli tak, jakie wyniki mają ludzi z tego najwyższego poziomu?
Na kontynuowany przydzielają na podstawie wyników z matury (np. w mojej grupie z angielskiego są same osoby które miały z R 70-72% ). Drugiego pytania nie całkiem rozumiem, chodzi Ci o wyniki z matury?
Nom, tak. Tzn. jeśli dobrze zrozumiałam inne dyskusje na ten temat, to grupy różnią się od siebie poziomem nie tylko wiedzy przyjętych ludzi, ale też programem grup, tak?
Jeśli mam rację, to od jakiego przedziału zaczyna się ten najwyższy poziom zaawansowania? (nie wiem jak to inaczej napisać )
Hmm, chodzi Ci o to z jakim wynikiem z matury trafisz do grupy z B1, z jakim na B2 a z jakim na C1? Nie mam pojęcia jak to jest powiem Ci tylko tyle że ja miałam 71% z R i jestem na B1. Zawsze jeśli uznasz że poziom w grupie jest za niski dla Ciebie możesz się przenieść do grupy z wyższym poziomem, więc nie wszystko zależy od tego jak Ci poszła matura
jest test z języka kontynuowanego na pierwszych zajęciach i tyle, przynajmniej z niemieckim tak było, niestety poziom na najwyższych grupach jest cieńki z niemca
z anglika to nie wiem niestety
Dzięki wielkie. Po doświadczeniach z LO wiem, że bycie w najlepszej grupie może być masakryczne motywujące, zwłaszcza, jeśli cała reszta jest znacznie lepsza od Ciebie, więc pozostaje tylko czekać ^^
Wydział: ZF
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 102
Wysłany: 2009-06-20, 19:37
Może być motywujące, jeżeli grupa jest od Ciebie o poziom wyżej. Bo jeśli jest jeszcze wyżej, to możesz mieć problemy z tzw. 'dogonieniem'. I będziesz się niepotrzebnie męczyć.
A i dla prowadzącego taka osoba słabsza od reszty jest bardzo męcząca;)
Nie no, wydaje mi się, że matura poszła mi bardzo dobrze (skromność rządzi) więc nie powinno być źle. A w doganianiu masz już doświadczenie, bo podstaw musiałam się uczyć sama będąc jednocześnie w grupie zaawansowanej. Jak to sobie czytam, to brzmi, jakbym robiła z siebie jakieś wredne, zakochane w sobie dziecko ^^
Jeszcze raz dziękuję, już głowy nie zawacam, trzymajcie kciuki za mnie i za innych kandydatów.
Wydział: Nie jestem z UE
Dołączyła: 24 Paź 2008 Posty: 5
Wysłany: 2009-06-29, 10:33
Hej! Chciałabym zacząć naukę języka włoskiego lub hiszpańskiego od podstaw. Mam tylko małe pytanie- na który język bardziej opłaca się iść? Gdzie są większe "kosy"? Gdzie trzeba bardziej zakuwać, a gdzie wykładowcy są mili i przyjaźnie nastawieni do studentów? Jeden i drugi język bardzo mi się podoba, tylko ciekawa jestem jak tam z tą nauką
Pozdrawiam
[ Dodano: 2009-06-29, 10:33 ]
Hej! Chciałabym zacząć naukę języka włoskiego lub hiszpańskiego od podstaw. Mam tylko małe pytanie- na który język bardziej opłaca się iść? Gdzie są większe "kosy"? Gdzie trzeba bardziej zakuwać, a gdzie wykładowcy są mili i przyjaźnie nastawieni do studentów? Jeden i drugi język bardzo mi się podoba, tylko ciekawa jestem jak tam z tą nauką
Pozdrawiam
Hej! Chciałabym zacząć naukę języka włoskiego lub hiszpańskiego od podstaw. Mam tylko małe pytanie- na który język bardziej opłaca się iść? Gdzie są większe "kosy"? Gdzie trzeba bardziej zakuwać, a gdzie wykładowcy są mili i przyjaźnie nastawieni do studentów? Jeden i drugi język bardzo mi się podoba, tylko ciekawa jestem jak tam z tą nauką
Pozdrawiam
Nie wiem jak z hiszpańskim, ale włoski z Panią Teresą Kotarską-Adamczyk (od absolutnych podstaw) to bardzo przyjemne zajęcia. Fajna atmosfera, ale nie totalny luz i trochę się pouczyć trzeba - ale jak ktoś nie olewa, to ma dobrą ocenę, fajne zajęcia i sporo się nauczy
_________________ I've failed over and over and over again in my life. And that is why I succeed.
Hiszpański z panią Elą Zalewską to też przyjemność Ale słyszałem, że druga nauczycielka która uczy tego języka to mniej przyjemna pani, więc tak naprawdę zależy na kogo trafisz. Nie ma tak, że z hiszpańskiego wszyscy mili, a włoscy prowadzący to kosiarze albo na odwrót
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum