Adapciak 2010 zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim początek Waszej kilkuletniej (dokładny czas jest bliżej niesprecyzowany ) przygody na UE.
Coby uporządkować nawał informacji o tegorocznej edycji Adapciaka, a także o wielu innych kwestiach związanych z życiem studenckim na naszej uczelni, otwieram temat, którego zeszłoroczny odpowiednik cieszył się dość sporym zainteresowaniem
Jeżeli macie jakiekolwiek pytania w wyżej wspomnianych kwestiach, piszcie. Wysoce wyspecjalizowana kadra udzieli jak najbardziej kompetentnych odpowiedzi
_________________ It's up to me now, turn on the bright lights!
Selekcja to zestaw sprawnościowo-wytrzymałościowych konkurencji. Wzorowana jest na programie telewizyjnym o tym samym tytule.
W trakcie realizacji zadań ludzie rezygnują z udziału.
Ostatnia para - chłopak i dziewczyna, otrzymują cenne nagrody .
Z tego co pamiętam rok temu cała zabawa trwała ponad 2 godziny i był to rekordowy czas w historii Adapciaka.
PS. Oczywiście nie ma przymusu do uczestniczenia w selekcji .
Wydział: NE
Wiek: 22 Dołączył: 14 Lip 2010 Posty: 38
Wysłany: 2010-08-02, 05:43
Chetnie pojechałbym, by choćby sprobowac sił w selekcji...ajj, jaka szkoda nie bedzie mnie;/
jeszcze jedno, czy na UE sa jakies sekcje zwiazane ze sportami walki, bo przegladajac strone UE to widze tylko jakies siłownie, TS, baseny i inne badmintony;
i wracajac do siłowni, to czy jest cos dostepnego dla studentów UE?
No domyslam sie no ale co zrobic tak juz musi byc. W sumie moze sie cos uda wykombinowac i bede dluzej ale to juz do ustalenia pozniej. W kwestii skroconego wyjazdu z kim rozmawiac na temat kosztow takiego zmodyfikowanego adapciaka?
Co nie zmienia faktu, ze za transport placimy od liczby autokarow, a nie od liczby osob. Ponadto, przy zajeciu miejsca noclegowego chocby na kilka noclegow, przez pozostale dni nie polozymy tam kogos innego. Co wiecej, pieniedzmi nie dysponujemy na latwo dostepnym koncie, a sa one na koncie uczelni, gdzie w gre wchodzi procedura zamowien publicznych (dodatkowo utrudniona przez przekroczenie ustawowego progu, ktorego wysokosc przemilcze) i koszt obozu musi byc z gory ustalony sporo wczesniej, wiec nie mozemy regulowac go plynnie, w zaleznosci od ilosci niewykorzystanych noclegow, obiadow i rolek papieru toaletowego).
Uwierzcie, ze budzet jest naprawde napiety, tak by cena byla mozliwie najnizsza (a i tak samorzad studentow sporo doklada ze swojego budzetu), ale pewnych ograniczen nie przeskoczymy.
dziekuje za uwage
_________________ It's up to me now, turn on the bright lights!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum