Witam.!!
Jestem świerzakiem, dopiero co sie tutaj zarejestrowałem zarowno ty jak i na UE swirzynka. I semestr zarzadzania.Problem mam taki ze niestety musze na trzy tyg w listopadze jechac do sanatorium , nie chce tlumaczyc dlaczego ale to mogloby m cholernie skomplikowac zycie gdybym tam nie pijechał.Jak to zrobic zeby nie byc specjalnie w tyle , nie brac dziekanki gdyz nie moge sobie na to pozwolic a mimo to zrobic to czyli wyjechac.
To do was koledz i kolezank starsi po fachu zwracam sie z tym pytaniem.Bede wdzieczny za kazdą sugestie.Z gry dzieki.
przeciez dostaniesz chyba jakis papier na to ze tam byles, cos w stylu zwolnienia lekarskiego. dogadaj sie z prowadzacymi w sprawie nadrobienia zaległosci i tyle.
[ Dodano: 2010-10-15, 18:34 ]
i na przyszlosc tytuł watku mogłby byc bardziej konkretny
Ostatecznie, jeśli prowadzący będą oporni (a co mnie to, to pana sprawa itp) śmignij do babek z dziekanatu i powiedz na czym stoisz. Myślę, tak jak dziubowa, że dostaniesz papier potwierdzający pobyt i jedyne co będziesz musiał zrobić, to uczyć się na bieżąco i nadrobić zaległości w postaci kół/laborek. Znajoma też wyjeżdżała do sanatorium dwa razy do roku i jakoś dalej studiuje, więc nie może być tak źle z tym dogadywaniem się
Dzieki za odpowiedzi, widze ze można tu na pomoc liczyć!!!
Oczywiście, że dostane zwolnienie na okres pobytu w sanatorium-właściwie to szpital rehabilitacyjny ale niewazne i w dodatku ja juz jejstem na L4 od 4 miesiecy i nie pracuję.to ZUS mnie w koncu wysyła zeby mnie postawic na nogi.Szef mi nie przedłuzył umowy po miesiacu zwolnienia z wiadomych wzgledów.Wiedział juz ze to leczenie ptrwa dłuzej, mizlem wypadek w drodze do pracy;uznali 100% ale coż.Do dziekanatu swojego dzwonilem ale mi babka poradziła zebym wział sobie rok dziekanki.Hmm.przez trzy tyg zwolnienia??? nie moge sobie na to pozwolic czasowo-wiec odpada.Ale zaproponwała mi własnie zebym pogadał z wykładowcami i jakos to najwyżej potem nadrobił.Wpadłem na pomysł ze wezme z biblioteki najwzniejsze ksiazki zalecane przez wykladowców o ile sa? i jakos esemesowo bede sie z kims kontaktował w zwiazku z zakresem działan na uczelni.Czasu tam pewnie bede miał dosc zeby sobie cos poczytac co akurat jest na fali.Mysle ze to chyba dobre rozwiazanie.Dzieki za sugestie.Pozdrawoam Tomasz 03Z
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum