no nie takie głupie, zwracają uwagę na dość poważny problem, film <mam nadzieję > daje do myślenia, bo tak do końca nie wiemy dlaczego któś jest słabszy i decyduje się na takie rozwiązanie problemu, przyczyn może być wiele...
zgadzam się, jest to tchórzostwo, egoizm też, przecież ktoś się zabił ale zostawił rodzinę, której bankowo jest ciężko
ale z tej tragedii nie rezygnujmy, bo przecież z byle powodu luudzie się nie zabijają, do jakich granic wytrzymałości musi być wymęczony umysł takiego samobójcy...
No chyba raczej tak, bo to łatwe wyjście, ucieczka od problemów chociaż sam skok wymaga dużej odwagi . A może niektórzy skaczą z ciekawości co jest po "drugiej" stronie .
jeżeli patrzysz na kogoś kto się poddaje wobec przeciwności losu, to jak to ianczej nazwiesz?
nie będę nazywać samobójców tchórzami bo mi to jakoś przez gardlo przejśc nie może, ale to co oni robią jest aktem tchórzostwa i skrajnej desperacji...
ja się zastanawiam tylko, gdzie byli ludzie z ich otoczenia, przecież człowiekowi w potrzebie należało by pomóc... nie każdy jest w stanie poradzić sobie samemu,
większymi jednak egoistami są ludzie, którzy widząc problemy innych, olewają je, żeby nie zrobić sobie kłopotu, takie osoby nie zasługuja nawet na najmniejszy szacunek...
BTW
znalazł może ktos ten film??? bo ja już nie rozumiem, wsiorbało go czy co?
ja się zastanawiam tylko, gdzie byli ludzie z ich otoczenia, przecież człowiekowi w potrzebie należało by pomóc... nie każdy jest w stanie poradzić sobie samemu,
No nie zawsze widać że dana osoba chce to zrobić. Czasami bardzo ciężko jest odczytać 'sygnały' od danej osoby. Więc otoczenie czesto jest po prostu nieświadome tego co ma się stać.
nitra napisał/a:
większymi jednak egoistami są ludzie, którzy widząc problemy innych, olewają je, żeby nie zrobić sobie kłopotu, takie osoby nie zasługuja nawet na najmniejszy szacunek...
A większymi egoistami są ludzie, którym się wydaje ze kazdy powinien sie zajmować ich problemami i myśli ze inni nie mają swoich problemów...
A może niektórzy skaczą z ciekawości co jest po "drugiej" stronie
myślisz, ze ktoś byłby do tego zdolny? ja watpie no ale shit happens
[ Dodano: 2007-01-04, 20:24 ]
stingah napisał/a:
A większymi egoistami są ludzie, którym się wydaje ze kazdy powinien sie zajmować ich problemami i myśli ze inni nie mają swoich problemów...
tylko, że niektórych problemy przy problemach innych osób wyglądają dość blado, poza tym mówisz tak jakbyś nigdy sam nie pomagał, bo zauważ często jest tak, że pomagając innym sam zapominasz o kłopotach, łatwiej Ci jest je pokonać, gdy widzisz, że ktoś jest w gorszej sytuacji, nagle zaczyna być Ci dłupio, bo inni sobie z tym muszą radzić, a Ty ze swoim marnym kłopocikiem myślałeś, że to jest koniec świata. Terapia wstrząsowa ale jaka skuteczna
większość ludzi ma problem z poproszeniem o pomoc, wiele odwagi wymaga przyznanie się, że sam sobie ktoś nie daje rady, a dodatkowo takie myślenie jak Twoje nic nie ułatwia...
[ Dodano: 2007-01-04, 20:32 ]
BTW
Julu napisał/a:
dobra, dział film, filozofia w jakimś innym mimo, że może o tym traktować (ten film)...
większość ludzi ma problem z poproszeniem o pomoc, wiele odwagi wymaga przyznanie się, że sam sobie ktoś nie daje rady, a dodatkowo takie myślenie jak Twoje nic nie ułatwia...
No i znowu nie patrzysz z drugiej strony... Niektórzy mają kłopoty z zaoferowaniem pomocy bo są nieśmiali albo wydaje się im ze druga osoba nie bedzie chciala jej przyjąć, albo boją sie ze druga osoba nie chce zeby sie ktoś nad nią litował...
A co do problemów, to każdy ma je na swoją miarę. Dla jednego problemu nie ma a dla drugiego jest duży. Poza tym to nie na temat i koniec tego OT.
Niektórzy mają kłopoty z zaoferowaniem pomocy bo są nieśmiali albo wydaje się im ze druga osoba nie bedzie chciala jej przyjąć, albo boją sie ze druga osoba nie chce zeby sie ktoś nad nią litował...
ale ja nie mówię tu o ludziach, których się spotyka przypadkiem, tylko o osbabach z bliskiego otoczenia, rodzinie i przyjaciołach, niby oni wszyscy są tak nieśmiali, że nie mogą zaoferować pomocy? To co to za przyjaciele?? poza tym jak zapytają to się dowiedzą czy dana osoba potrzebuje pomocy czy nie, dużej filozofi nie ma, przecież chcieć to móc
nie generalizowałbym tak i każdego samobójce nazywał tchórzem, egoistą i nie wiadomo kim tam jeszcze - według mnie to kwestia osobnicza i nie byłbym zbyt pochopny z wnioskami i sądami nad tym nieszczęśnikiem - człowiek doprowadzony do skraju wytrzymałości psychicznej jest zdolny do różnych rzeczy a i nie każdy jednakowo znosi stres i różnie radzi sobie z problemami
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum