(...)
A że temat wychodzi na "Ananas vs. reszta świata", to może ktoś się wyrwie przed szereg i napisze, w co i dlaczego wierzy? Albo dlaczego nie wierzy?
_________________ "Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem." - Oscar Wilde
może ktoś się wyrwie przed szereg i napisze, w co i dlaczego wierzy? Albo dlaczego nie wierzy?
Proszę bardzo. Ja wierzę, że jest "coś"(dobro, Bóg), jak zwał tak zwał, ale co ważne coś co jest w człowieku najlepsze i niezależne od jego mózgu, coś czego nie da się racjonalnie tłumaczyć. Bogiem jest dla mnie więc MIŁÓŚĆ i wszystkie z tym związane sprawy. Kiedyś zastanawiałem się nad taką sprawą: skoro jest Bóg(to już założyłem) i kocha nas ponad wszystko, to czemu nas wogóle zesłał na ziemię i karze nam się tu "męczyć". No i tu odpowiedzią może być to, że Bóg kocha nas ludzi miłością absolutną, zamiast nas odrazu dać do "nieba", daje nam wybór, gdzie chcemy iść. Miłość człowieka jest inna, jest samolubna, bo po co kochamy? Po to, by być kochanym. A według tego, w co głęboko wierzę, bóg zesłał swojego syna na ziemię i pozwolił, aby ten zginął za nasze grzechy. Moim zdaniem jednak Jezus nie był jedynym prorokiem w historii. Jezus(według mnie) był tym, który pokazał pewnej grupie ludzi jak żyć. Ale w innym czasie i na innym terenie pojawiali się inni wysłannicy Boga, dając nieco inne wskazówki, co do drogi życiowej. Tak powstały religie świata, które łączy jedno uniwersalne przesłanie: Miłość i Dobro to jedyna słuszna droga człowieka. Inna zaprowadzi jedynie w żal, niepewność i brak nadziei. Co do instytucji Kościoła, która zdominowała temat, to uważam, że jest ona niezbędna. Chodzenie do kościoła daje wiernym poczucie wspólnoty, pokazuje(za pomocą Pisma) jak żyć. Pewnie, że ksiądz powinien być na wzór apostołów, chodzić od miasta do miasta i szerzyć "dobrą nowinę". Ta, jasne, i kto by go wysłuchał??!! Ludzie, by powiedzieli na takiego człowieka, że albo jest nawiedzony, albo jakiś wariat. Tutaj jest właśnie miejsce dzisiejszego kościoła, który jest niedoskonały, ale sprawuje swoją posługę. Jest Ewangelia wg Tomasza, uznawana przez kościół za herezję, bo niszczy ona kościół, jako instytucję, mówi mniej wiecej "podnieś kamień, a Ja będę tam.., "Nie budowle z kamienia, lecz.."itd, itp. Wszystko fajnie, ale jakby wierzący ludzie przyjęli takie zasady, to bardzo szybko zapomnieliby o swojej wierze.To chodzenie do kościoła daje siłę, poczucie pewności i zrozumienia. A to, że księża zdażają sie lepsi i gorsi, to wiadomo, jak z innymi ludzmi. Ale przecież nieomylny jest tylko Bóg. Proszę, w to wierzę, takie mam przekonania i naprawdę wiele razy się nad tym wszystkim zasnanawiałem, wiele nocy nie przespałem
Wierzę w TO , nie ma co dodawać - przeczytajcie sobie tekst wyznania wiary.
A dlaczego? Bo tak zostałem wychowany a teraz gdy mam trochę rozumu dalej mi się to podoba i wydaje odpowiednie (chociaż czasami skłaniam się w stronę ekumenizmu) . A wiara daje mi poczucie pewnego komfortu duchowego, świadomość istoty potężniejszej i nadzieję na życie wieczne w radości .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum