dlaczego młody człowiek zazwyczaj uznawany jest za osobę, która nie chodzi do kościoła i nie wierzy? zawsze z kościołem kojarzeni są starsi ludzie. czy w życiu studenta nie ma miejsca dla Boga?
chodzenie do kościoła != wiara.
stanie w garażu nie uczyni Cię samochodem (wiem, piękny tekst )
większość osób traktuje wiarę wybiórczo, wierzy "na swój sposób" - przejaw pewnego buntu przeciw klerykalizmowi itd.
młody człowiek często jest osobą myślącą której nie da sie zastraszyć w sposób katolicki
"nie pojdziesz do koscioła to pójdziesz do piekła" itd
wielu ludzi po przemysleniu tego tematu stwierdza że to jedna wielka ściema która kiedyś była wykreowana po to aby kierować motłochem która z czasem przerodziła się w organizację która wyłudza pieniądze od państwa i jego obywateli i robi wszystko żeby nie stracic dominującej pozycji np ja nie widze róznicy pomiędzy kościołem katolickim a dowolną sekta a tak strasznie w tym kraju potepia się sekty ...
Wiek: 25 Dołączył: 07 Maj 2006 Posty: 186 Skąd: heaven
Wysłany: 2007-04-22, 17:23
kapka napisał/a:
dlaczego młody człowiek zazwyczaj uznawany jest za osobę, która nie chodzi do kościoła i nie wierzy? zawsze z kościołem kojarzeni są starsi ludzie.
heh wystarczy spojrzec na ilosc mlodych ludzi w kosciele - pewnie dlatego Tam na 20 starszych ludzi przypada 1 student, moze mniej..tak przynajmniej ejst na nowym dworze.
kapka napisał/a:
czy w życiu studenta nie ma miejsca dla Boga?
w zyciu niektorych jest, w innych nie ma. kazdy ma swoje sumienie i podejmuje wlasne wybory.
_________________ get out of my head and into the bed girllll
Wydział: NE
Wiek: 26 Dołączył: 27 Maj 2005 Posty: 1471 Skąd: zza kulis
Wysłany: 2007-04-22, 20:24
Ush napisał/a:
kapka napisał/a:
dlaczego młody człowiek zazwyczaj uznawany jest za osobę, która nie chodzi do kościoła i nie wierzy? zawsze z kościołem kojarzeni są starsi ludzie.
heh wystarczy spojrzec na ilosc mlodych ludzi w kosciele - pewnie dlatego Tam na 20 starszych ludzi przypada 1 student, moze mniej..tak przynajmniej ejst na nowym dworze.
zalezy od kosciola, wejdz sobie np do kosciola sw. wojciecha na dominikanskim, tam jest zazwyczaj na mszy prawie sama mlodziez ( pomine fakt, ze trwaja moze ze 30min max )
to zalezy od parafii imho
Wydział: NE
Wiek: 26 Dołączył: 27 Maj 2005 Posty: 1471 Skąd: zza kulis
Wysłany: 2007-04-22, 21:35
RotKopF napisał/a:
zork napisał/a:
chodzenie do kościoła != wiara.
stanie w garażu nie uczyni Cię samochodem
to nie zmienia faktu ze bez wiary w JAKIEGOKOLWIEK Boga zanikaja wszystkie wartosci i zwykle ludzkie sumienie...
nie zgodze sie z tym. raz ze Twoim bogiem moze byc szatan - tez wartosci, tylko zgoła odmienne, a dwa ze kregoslup moralny a wiara to rzeczy czasami nie majace zadnego zwiazku.
Wiek: 25 Dołączył: 07 Maj 2006 Posty: 186 Skąd: heaven
Wysłany: 2007-04-22, 21:47
voytass napisał/a:
zalezy od kosciola, wejdz sobie np do kosciola sw. wojciecha na dominikanskim
- dlatego tez napisalem ze na nowym dworze a co do innych wypowiedzi to jeżeli postulaty wiary pokrywaja sie z sumieniem to dlaczego nie wierzyc...kiedys jakis filozof rozwazal kwestie wiary i napisal cos w stylu:
- jezeli bedziemy wierzyc, a Boga nie bedzie wiele nie stacimy
- jezeli bedziemy wierzyc, a Bog bedzie istanial zyskamy wiele
a ogolnie to kazdy ma swoje zycie i podejmuje wlasne wybory biorac za nie odpowiedzialnosc
_________________ get out of my head and into the bed girllll
Jak to się mówi: "wśród umierających nie znajdziesz ateisty". No (niestety) tak to wygląda, że to w większości starsi ludzie zapełniają kościoły. Czemu mało młodych ludzi chodzi do kościoła? Ja tego szczerze mówiąc nie widzę. Ja uczęszczam, więc wiem, co mówię. Np. w Wielki Piątek byłem na Drodze Krzyżowej ulicami miasta u mnie w Miliczu i byłem miło zaskoczony, bo większośc stanowili właśnie młodzi ludzie. Nie wiem, jak to wygląda we Wrocławiu, ale myślę, że nie ma dużej różnicy. Co do tego, że chodzenie do kościoła nie równa się wierze, nie da się nie zgodzić. Znam wielu, co idą co niedzielę do kościółka, a 5 minut potem "obrabiają wszystkim dupę dookoła", więc.... Ale, jak ktoś wierzy, to ma z tego same plusy i nie powinien się przejmować tym co dookoła, ale tym, co ważne i po co tam chodzi
Co do tego, że chodzenie do kościoła nie równa się wierze, nie da się nie zgodzić.
też tak uważam. ale jednocześnie jestem zdania, że nie ma czegoś takiego jak "wierzący, niepraktykujący". skoro wierzę, to pragnę pójść do kościoła i się pomodlić.
na pewno w każdym kościele spotka się młodych ludzi. zakłada się przecież katolickie stowarzyszenia młodzieży czy koła.
dlaczego jednak ogólna opinia publiczna uważa młodzież za osoby, które nie potrafią w swoim życiu zastosować prawd wiary i żyć zgodnie z przykazaniami.
Wydział: NE
Wiek: 26 Dołączył: 27 Maj 2005 Posty: 1471 Skąd: zza kulis
Wysłany: 2007-04-23, 13:04
kapka napisał/a:
skoro wierzę, to pragnę pójść do kościoła i się pomodlić.
nie kazdy potrzebuje do tego kościoła
kapka napisał/a:
dlaczego jednak ogólna opinia publiczna uważa młodzież za osoby, które nie potrafią w swoim życiu zastosować prawd wiary i żyć zgodnie z przykazaniami.
tak samo jak sie uwaza nas za chamskich i niewychowanych, ale prawda jest taka ze jestesmy duzo lepiej wychowani od sporo od nas starszych roczników, stereotypy rządzą
to nie zmienia faktu ze bez wiary w JAKIEGOKOLWIEK Boga zanikaja wszystkie wartosci i zwykle ludzkie sumienie...
nie zanikają, odpieprz się od ateistów
RotKopF napisał/a:
jeszcze nie slyszalem zeby jakas sekta zrobila tyle dobrego chodzby za pieniadze...
a kościół tyl dobrego zrobił przecież... napędza głównie przemysł samochodowy, bo kto by kupował te wszystkie mietki, bumy, jaguary i inne fury.
kapka napisał/a:
skoro wierzę, to pragnę pójść do kościoła i się pomodlić.
cudownie, to idź, ale pamiętaj, że wierzący to też żyd, prawosławny, muzułmanin, protestant czy buddysta. i nie musi chodzic do waszego ślicznego "schronu atomomowego".
_________________ "Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem." - Oscar Wilde
Wydział: ZF
Wiek: 27 Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 113 Skąd: Sky Valley ;)
Wysłany: 2007-04-23, 14:15
Ananas, nie rozumiem o co chodzi z ostatnią wypowiedzią, tzn z tymi żydami i prawosławnymi? Przecież nie o tym tutaj mowa.
_________________ Mr Neutron! The most dangerous and terrifying man in the world! The man with the strength of an army! The wisdom of all the scholars in history! The man who had the power to destroy the world.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum