Wydział: ZF
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 102
Wysłany: 2008-10-08, 00:19 Zabiłbyś...?
Wyobraź sobie, że masz możliwość zabicia kogoś bez żadnych konsekwencji - bez więzienia, kary, grzechu, wyrzutów sumienia, piekła. Czy dokonałbyś zbrodni? Kto byłby Twoim celem? Odpowiedź proszę uzasadnić;)
Wtedy to nie byłaby zbrodnia Pewnie byłabym maszyną, która reaguje tylko na komendy. Zawsze pojawią się jakieś myśli typu: czy na pewno, czy warto, czy ten człowiek na to zasługuje... Przede wszystkim to ostatnie.
Znam osobę, która przy takich założeniach nawet by się nie zawahała i zabiłaby. Ja jednak nie zrobiłabym tego. W końcu jaka to jest przyjemność z zabierania komuś życia. Los kieruje ludzkim życiem a nie ja.
Chyba, że ten ktoś zagrażałby mojemu życiu lub innemu człowiekowi. Wtedy bym się nie powstrzymała przed zabiciem.
Ale w żadnych innych przypadkach nie dokonałabym tego.
_________________ Develop your eccentricities while you are young. That way, when you get old, people won't think you're going gaga. /David Ogilvy/
Zabić to może i nie, ale potorturowałbym sporo osób - m.in. gwałcicieli i morderców dzieci, którzy dostali wyroki klasy 10-15 lat pierdla zamiast dożywocia, czy tych debili, którzy wytapiają smalec z psów. Jakby tak z nich na żywca wytopić smalec i kazać im go zjeść i tak kilka razy...
_________________ Proste są dla szybkich samochodów, zakręty są dla szybkich kierowców
Wydział: ZF
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 102
Wysłany: 2008-10-08, 17:35
W sumie to uważam, że nikt nie ma prawa decydować o śmierci drugiego człowieka. Patrząc na to teraz, jako na sytuację czysto hipotetyczną - mówię nie. Nie wiem jednak, co by było, gdybym miała taką możliwość. Podobno w każdym człowieku leży cząstka zła. Gdybyś ktoś zrobił coś złego mojemu dziecku, możliwe, że bym się nie zawahała. Choć pewnie śmierć byłaby zbyt łagodnym wyrokiem i wybrałabym tortury...
ja myślę, że przy odpowiednim zapoznaniu 'dokonań' przyszłej ofiary i odpowiednim nastawieniu, mógłbym z uśmiechem na twarzy patrzeć, jak ucieka życie z wielu ciał. Mówię tu oczywiście o jakichś mordercach, gwałcicielach, pedofilach itp. Jest także sytuacja zagrożenia życia własnego lub bliskiej osoby, gdzie ten moment zawahania nie byłby zbyt długi. Moim zdaniem jednak jest zawsze inne wyjście, niż zabijanie, to już musiałaby być ostateczność lub nieszczęśliwy przypadek. Nie chciałbym nigdy mieć na sumieniu śmierci innej osoby, nawet po zabiciu najgorszej szumowiny miałbym wyrzuty sumienia
Zbrodnia zawsze niesie konsekwencje - choćby dla zabitego...
Moje pierwsze skojarzenie z tym pytaniem to zabójstwa a czasami wręcz masakry do jakich dochodzi w amerykańskich (pewnie nie tylko) szkołach, gdzie zabójcy często mylą rzeczwistość z grą komputerową (w grze nie ma piekła sumień więzień)...
Ale wracając do pytania - nie dokonałabym zbrodni, każdy ma prawo do naturalnej śmierci. Mogłabym nienawidzić drugiego człowieka, czuć się przez kogoś skrzywdzona, ale jednak świat jest na tyle duży, że można inaczej niż przez zabójstwo odizolować się od obecności wroga...
W ogóle bez sensu jak dla mnie jest zadane pytanie. Bo skoro nie ma żadnych konsekwencji łącznie z brakiem wyrzutów sumienia, to nikt by się nie zastanawiał. Bo nic by go od tego nie odwodziło .
Wydział: ZF
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 102
Wysłany: 2008-10-09, 00:18
Stingah, ale przed dokonaniem czynu nie wiesz, czy będziesz miał wyrzuty sumienia. A poza tym są jeszcze inne czynniki powstrzymujące przed morderstwem niż sumienie.
Stingah, ale przed dokonaniem czynu nie wiesz, czy będziesz miał wyrzuty sumienia.
Według Twojego założenia wiem. Przypomnę:
alienka napisał/a:
Wyobraź sobie, że masz możliwość zabicia kogoś bez żadnych konsekwencji - bez więzienia, kary, grzechu, wyrzutów sumienia, piekła
Rozumiem, że to są założenia które znamy od początku . Jeżeli tak - to wiadomo, że każdy by to zrobił, jeżeli nie - to dalej by było jak jest, bo nikt by nie wiedział, że nie ma konsekwencji .
Ale skoro zbrodnia była by dozwolona - to kto mówi o wyrzutach sumienia. To że takowe teraz mamy, powoduje fakt iż zbrodnia jest zakazana prawnie jak i moralnie. Czyli jak zniesie się ograniczenie prawne, to i moralne zanika; reasumując - wyrzuty sumienia przestają obowiązywać wobec czegoś co jest prawnie i moralnie dopuszczalne. Wiele rzeczy które są "złe" tak na prawdę "złe" są bo większość uważa je za złe, jeżeli większość uważała by je za "dobre" to i dobre by były...
EvilBlade napisał/a:
Czyli jak zniesie się ograniczenie prawne, to i moralne zanika
nie no, aż tak automatycznie to to nie działa
zgadzam się, to w ogóle tak nie działa, jak były zabory był nawet nakaz wydawania Żydów Niemcom, a jednak wiele rodzin ukrywało rodziny żydowskie,pytanie dlaczego? Moim zdaniem czuli wielką niesprawiedliwość i to może, jeśli nie wyrzuty sumienia, będzie powstrzymywać potencjalnych zabójców przed zabijaniem
Konsekwencje takiej zbrodni są zawsze. Możemy założyć, że za jej popełnienie nie bedzie piekła, grzechu czy kary bo to od nas nie zależy i zreszta zabijanie jest względne. Ale wyrzuty sumienia zawsze będą, bo:
Cytat:
Moim zdaniem czuli wielką niesprawiedliwość
To też są moim zdaniem wyrzuty sumienia. Przyszłego że tak powiem. Moim zdaniem te osoby myślały przyszłościowo tj jak wydamy ich Niemcom to przecież tak jakbyśmy ich sami zabili. A czemu oni mają ginąc? Za co? Itd.
Mówiłem ze zabijanie jest względne bo przecież żołnierz na wojnie nie jest żadnym mordercą, zabijając wroga. Nie jest za to karany, nie jest to grzech, bo w imię wyższych celów (obrona kraju, siebie, przyjaciół itd) ale wyrzuty sumienia ma zawsze. Tak sądzę. Ci którzy ich nie mają są bestiami, jak dzikie zwierzęta.
Odpowiadając na pytanie w temacie. Sądze ze gdybym miał taki wybó osobiście to wolałbym znaleźć inny sposób na rozwiązanie konfliktu.
Cytat:
Zabić to może i nie, ale potorturowałbym sporo osób
Tortury są gorsze od śmierci, bo przecież zadają wiekszy ból i cierpienie. Nie zabijają człowieka fizycznie (choć mogą, bo człowiek może wytrzymac ból do pewnej granicy) ale zabijają go duchowo. Rozumiem ze w przypadku gwałcicieli czy morderców moze było by dobrze, zeby poczuli ból który sprawiali ofiarą, ale jednak takie zachowanie przemieniało by nas w bestie.
Uważam ze powinno się zmienić nie co prawo w Polsce na wzór amerykański tzn. zamiast wyrokóm 10-15 lat za morderstwo ( co dla tych zwyrodnialców nie znaczy nic) żeby było wyroki 150-300 lat, z możliwością wyjścia po odbyciu połowy kary. Po takim czasie te osoby mogą naprawdę się zmienić, choć swego życia już nie naprawią.
_________________ War is not heroic. War is not exhilarating. War is full of despair. It is dark. It is dreadful. It is a thing of sorrow and gloom. That is why people fear war. That is why people choose to avoid it.
Konsekwencje takiej zbrodni są zawsze. Możemy założyć, że za jej popełnienie nie bedzie piekła, grzechu czy kary bo to od nas nie zależy i zreszta zabijanie jest względne. Ale wyrzuty sumienia zawsze będą, bo:
Cytat:
Moim zdaniem czuli wielką niesprawiedliwość
To też są moim zdaniem wyrzuty sumienia. Przyszłego że tak powiem. Moim zdaniem te osoby myślały przyszłościowo tj jak wydamy ich Niemcom to przecież tak jakbyśmy ich sami zabili. A czemu oni mają ginąc? Za co? Itd.
Tak dla przypomnienia:
Cytat:
Wyobraź sobie, że masz możliwość zabicia kogoś bez żadnych konsekwencji - bez więzienia, kary, grzechu, wyrzutów sumienia, piekła
wydawanie Żydów to taka mała dygresja w tym wątku
Soqu napisał/a:
Mówiłem ze zabijanie jest względne bo przecież żołnierz na wojnie nie jest żadnym mordercą, zabijając wroga. Nie jest za to karany, nie jest to grzech, bo w imię wyższych celów (obrona kraju, siebie, przyjaciół itd) ale wyrzuty sumienia ma zawsze. Tak sądzę. Ci którzy ich nie mają są bestiami, jak dzikie zwierzęta.
Tak dobrze to tylko muzułmanie się mają. Dla religii chrześcijańskiej zabójstwo to grzech, bez względu na zamierzenia.
Rety rety, ale ja lubię się czepiać
Co do pytania: gdybym miał taką możliwość, to pewnie zrobiłbym to. Nie wiem kto byłby ofiarą, ale zawsze ktoś się nawinie Poza tym to, czy będziemy mieć wyrzuty sumienia, czy też nie, leży w kwestii tego, jak zostaliśmy wychowani. Gdyby nikt nas nie nauczył tego, że zbrodnia jest be, to byłaby ona na porządku dziennym
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum