Prośba do III roku kierunku Finanse i Rachunkowość
Razem z kolegą i koleżanką jesteśmy studentami 2 roku. Zwracamy się z prośbą o podzielenie się z nami informacjami na temat zajęć na roku trzecim tzn.:
-który z przedmiotów jest najtrudniejszy i dlaczego
-którego prowadzącego polecacie wybrać i dlaczego
-gdzie były największe problemy z uzyskaniem zaliczenia
-najlepszy i najgorszy prowadzący zajęcia
Za wszelkie przydatne informacje z góry Wam dziękujemy.
Pozdrawiamy i dziękujemy za każdą informację.
Tomasz
[ Dodano: 2011-06-15, 09:15 ]
Chcielibyśmy bardzo podziękować za tak szybki i liczby odzew
Coś nam się zdaje, że to forum chyba umiera...
No to chociaż wskażcie nam najlepszego prowadzącego i najciekawszy przedmiot, aby w ramach indywidualnej organizacji studiów jak najwięcej skorzystać tj. najmniej stresów, a zarazem jak najwięcej się nauczyć przydatnych rzeczy.
Pozdrawiamy i czekamy na jakiekolwiek info.
Tomek z ekipą
uciekajcie z zarządzania wartością i ryzykiem przedsiębiorstwa i zarządzania ryzykiem (1 semestr), a na drugim semestrze z finansów osobistych i controllingu:)
Z tego co widziałem to z pewnych przedmiotów chyba nie ma ucieczki np. z zarządzania ryzykiem czy finansów osobistych. Dajcie nam proszę namiary na jakiś fajnych prowadzących, lajtowe a zarazem bardzo przydatne przedmioty.
[ Dodano: 2011-06-15, 09:15 ]
Chcielibyśmy bardzo podziękować za tak szybki i liczby odzew
Coś nam się zdaje, że to forum chyba umiera...
Śmierdzi to straszną hipokryzją. Rejestrujesz się 10 czerwca, masz raptem 2 posty na koncie i liczysz na odpowiedź (ironicznie dziękujesz za pomoc). Sam oczywiście na tym forum nigdy nikomu nie pomogłeś, choć studiujesz tu od co najmniej dwóch lat.
Jesteś mistrzem. Po prostu dowaliłeś, że aż miło...
Skąd wiesz kiedy dowiedziałem się o forum? Zarejestrowałem się i przy okazji poprosiłem starszych, doświadczonych studentów o pomoc.
Rozumiem, ze zasada działania forum jest taka, że jak ktoś zadaje pytanie to choć na odczepnego coś można mu odpowiedzieć. Biorąc pod uwagę, że zarejestrowanych studentów jest tu bardzo dużo dziwi mnie fakt, iż na sporą część zapytań/tematów nikt nie odpowiada i są same zera. Pisząc o umieraniu forum miałem na uwadze właśnie ten fakt. Dużo użytkowników a mała aktywność. Stwierdziłem fakt i nieładnie jest kogoś od razu sprowadzać do parteru. A co do pomocy innym to nie ma sprawy, jeśli będę znać odpowiedź na jakieś zapytanie to chętnie udzielę odpowiedzi młodszym studentom.
Skąd wiesz kiedy dowiedziałem się o forum? Zarejestrowałem się i przy okazji poprosiłem starszych, doświadczonych studentów o pomoc.
Chcesz mi powiedzieć, że dopiero po dwóch latach studiowania (zakładam, że 2 lata, bo nie zweryfikowałeś tego) dowiedziałeś się o tym miejscu? I zarejestrowałeś się, by PRZY OKAZJI (podkreślam, że "niespecjalnie") zadać te pytania?
Może i masz rację, ale wydaje się to nierealne.
toMIX napisał/a:
Rozumiem, ze zasada działania forum jest taka, że jak ktoś zadaje pytanie to choć na odczepnego coś można mu odpowiedzieć.
Można, ale nie trzeba. I nie musiałeś w swojej wypowiedzi dodawać dozy ironii.
toMIX napisał/a:
Biorąc pod uwagę, że zarejestrowanych studentów jest tu bardzo dużo dziwi mnie fakt, iż na sporą część zapytań/tematów nikt nie odpowiada i są same zera. Pisząc o umieraniu forum miałem na uwadze właśnie ten fakt. Dużo użytkowników a mała aktywność. Stwierdziłem fakt i nieładnie jest kogoś od razu sprowadzać do parteru.
Masz teraz okazję wykazać się i poodpowiadać na te pytania bez odzewu.
toMIX napisał/a:
Pisząc o [...]* miałem na uwadze właśnie ten fakt.
Dziwisz się, że nikt Tobie nie odpisał, ale samemu też nikomu nie odpisałeś - prosty i niezaprzeczalny fakt, nie ma się o co spierać
Oczywiście nie twierdzę, że nie okażesz się pomocny dla dużej rzeszy użytkowników forum (poprzez odpowiadanie na zapytania), ale na obecny moment wygląda to zgoła odmiennie.
*wstaw: "hipokryzji"
Pozdrawiam.
================
PS. Tak przy okazji, to zastanawiam się, czy się znamy - znam 3 Tomków z kierunku, ale profilem nie pasujesz do żadnego.
Bigosiku, nie spychajmy tematu na boczne tory. Lada dzień zaczną się wakacje i forumowicze zapomną o uczelni. Chcieliśmy podpytać starsze roczniki, aby było troszkę łatwiej, aby więcej skorzystać, więcej się nauczyć a przy tym bezstresowo a tu rozmowa idzie na boczny tor...szkoda Nie jesteśmy z Wrocka, praktycznie codziennie dojeżdżamy i nie znamy nikogo ze starszych lat. Forum to nasza szansa na zdobycie informacji a fakt anonimowości powoduje, że można uzyskać wartościowsze informacje na temat przedmiotów, a tym bardziej prowadzących.
Drogi Tomku z ekipą,
Nie spycham tematu na boczne tory, bo nasza polemika dotyczyła Twojej "rządzy" (być może trochę za mocne słowo, wybacz) odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytania - i wyłącznie tylko tego. Ja również byłem/jestem ciekaw odpowiedzi na Twoje pytania, ale nie w sposób jaki próbujesz je uzyskać. Mam nadzięję, że wiesz o co mi się rozchodzi.
Pozdrawiam
PS.
toMIX napisał/a:
fakt anonimowości powoduje, że można uzyskać wartościowsze informacje na temat przedmiotów, a tym bardziej prowadzących.
Tu się całkowicie nie zgodzę, w rozmowie w cztery oczy ze znajomym dowiesz się więcej niż tu na forum - m.in dlatego, że nie zawsze wypada wszystko napisać
Bigos, daj spokój, skończcie już dyskusje nie na temat, bo jeszcze bana dostaniecie ;>
toMIX, nie oczekuj natychmiastowej odpowiedzi od trzeciego roku - w piątek zaczęły się obrony, część ludzi miała spore problemy z zaliczeniem finansów osobistych i trochę bieganiny z indeksem itp. meg89 słusznie prawi - te cztery przedmioty sprawiły największe kłopoty na trzecim roku: ZWRP - specyficzny prowadzący, chyba wszyscy ostatecznie pozaliczali, ale było dużo pracy (co tydzień mieliśmy do oddania kolejne części projektu, zadania do przygotowania na ćwiczenia, kilka przedterminów egzaminu, aaa... to trzeba przeżyć, zajęć z panem M. nie da się opisać słowami ); ZRY - trwało dwa semestry, pierwszy nie był zły, ale na drugim miało się wrażenie, że mówią do Ciebie po chińsku - plusik taki, że zaliczenie wykładu nie składało się z samego egzaminu, ale doliczano punkty z ćwiczeń z I i II sem oraz laborek i to nam, nieszczęśnikom, tyłki uratowało; Controlling i FO - z tych jakże cudownych przedmiotów zdołałam się wypisać (pan od controllingu mnie przerażał i uciekłam), z FO były największe jazdy w tym roku - błagania o poprawę w czerwcu (chyba ok. 70 osób oblało 1 termin), później zaliczenie komisyjne - co się ludzie naprzeżywali tuż przed obroną, to ich - więc nikt nie będzie polecał tego przedmiotu. Pozostałe przedmioty były do przejścia (ale pamiętam, że na rachunkowość instytucji finansowych z p. Wiszniowskim trzeba się było porządnie nauczyć albo być dobrym w ściąganiu, jednak jeśli jesteś z grup rachunkowych, to pewnie miałeś już rachunkowość podmiotów powiązanych i wiesz, że p. W. to kawał mądrego, serdecznego, ale i wymagającego wykładowcy). Rankingu prowadzących nie będę tutaj robić, a info o tym, w którym z prowadzących zakochało się najwięcej dziewczyn, jest mało istotne; o większości można poczytać w sekcji "Grono".
_________________ "(...) nie widziano jeszcze wyjaśnienia, które by nie było zaciemnieniem"
may_queen dziękujemy bardzo za informacje, o to nam właśnie chodziło
Faktycznie nie pomyślałem o tym, że są obrony i 3 rok jest bardzo zapracowany - bardzo Was 3 roku przepraszamy.
Już normalnie się boję co to będzie za rok jak nie uda nam się uciec od finansów osobistych czy też zarządzania ryzykiem...po prostu rzeźnia. Co do FO to chyba nie da się uciec, ale ze ZRY to chyba nie będzie źle, bo jak patrzyłem to jednym z prowadzących jest dr Porcenaluk, a słyszałem, że to niezły koleś no i jeszcze z planu wynika, że prowadzi finanse behawioralne.
Zarządzanie ryzykiem z dr Porcenalukiem było świetne, ale po I semestrze zmienili ćwiczeniowców. Ostatecznie chyba wszyscy zaliczyli, więc nie było źle. Jeśli już chcecie z czegoś uciekać, to właśnie z FO - jest to przedmiot spoza minimum programowego i nie jest specjalnościowy, więc wymienić można, zwłaszcza, że to tylko 10 godzin wykładów i 10 godzin ćwiczeń, a problemy z zaliczeniem spore. Ja byłam na Business Budgetingu - trochę podobne do Controllingu, ale za 4 pkt ECTS, więc można było wymienić zarówno FO, jak i Controlling. Prowadząca - dr Dyczkowska - była miła, po każdych zajęciach wysyłała rozwiązania zadań, więc można było nadrobić to, czego się nie zdążyło na zajęciach, na zaliczenie: projekt, obecność, prezentacja - sympatycznie, bez problemów z zaliczeniem i dodatkowo kontakt z angielskim (zajęcia z języków obcych skończyły się po 4 semestrze). Jedyny haczyk to średnia - trzeba mieć min. 4,0, żeby dostać IPS.
_________________ "(...) nie widziano jeszcze wyjaśnienia, które by nie było zaciemnieniem"
may_queen dziękujemy bardzo za informacje Wiemy już jakie jest zagrożenie i co potencjalnie można zrobić, aby je wyeliminować. Może w ten sposób jak z pół roku się wypisze z hardcorowych przedmiotów to prowadzący je ulegną pozytywnej przemianie?
A może by tak zrobić ranking prowadzących? Myślę, że to może być świetny pomysł, który z czasem przyczyniłby się do poprawy jakości nauczania, bo wiemy jak to jest w przypadku niektórych prowadzących. Zatem jakie macie typy?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum