Czy jest tu ktoś, kto miał w zeszłym roku ćwiczenia z matmy z dr Juzwiszynem? Na forum nie znalazłam konktretnych informacji na jego temat, oprócz tego, że nie jest za fajny (co już sama zauważyłam):)
Jak jest u niego z zaliczeniem, da się?
dobroniega, własnie .. hmmm ... On jest wporzo. Bedzie gnoił cały czas i udowasdniał ze nic nie umiecie. Ale zaliczenia ok. Nam nawet zalki nie zrobił tylko oceny sobie wpisywał "z dupy" tak wiec wiesz ; )
Wporządku koleś jest.
Na Rybickego też narzeka każdy a to jest normalny gość z poczuciem humoru tyle że wymaga i to jest problem
_________________ wciągasz koks i staczasz się jak Kate Moss.
Wydział: NE
Wiek: 21 Dołączyła: 04 Sie 2010 Posty: 75 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2012-02-02, 16:39
Czy ja wiem czy taki spoko.. Na zajęciach znajdzie zawsze powód żeby się z kogoś ponabijać a co do ocen to jesli umiesz i masz 5tki to spoko, ale jeśli jest się kiepskim to to jest loteria.. nie patrzy na to co się pisze tylko.. w sumie nie wiem jakie jest kryterium oceniania.na egz wchodzilo sie patrzyl na dana osobe i po prostu cos wstawial.. jak się jest pewnym siebie i nie pozwala mu się na docinki to jest łatwiej.Ja przetrwałam ale wiele osób ma warunki.
Wydział: NE
Wiek: 22 Dołączył: 28 Lip 2009 Posty: 18 Skąd: Wrocław - Psie Pole
Wysłany: 2012-02-03, 01:01
warunki? U nas nie było żadnego, wszystkich pozaliczał (inna sprawa, że po 4,5,6 poprawach egzaminu ), chociaż w pierwszym terminie przeszło mniej niż 10%
_________________ Poglądy są jak dupa - każdy jakieś ma, ale po co od razu pokazywać?
A. Sapkowski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum