Czy będąc na pierwszym roku na ekonomii warto jest się zapisać do jakiegoś koła studenckiego? Które są najlepsze lub najbardziej rozwojowe? ( chodzi mi pod kątem naukowym )
Czy będąc na pierwszym roku na ekonomii warto jest się zapisać
tak, zwłaszcza będąc na pierwszym roku, potem moze się okazać, że nie masz siły albo ochoty
samuraj14 napisał/a:
koła studenckiego?
o czymś takim nie słyszałem, są koła naukowe albo organizacje studenckie (jak Wiggor, AIESEC, NZS, itd).
samuraj14 napisał/a:
Które są najlepsze lub najbardziej rozwojowe? ( chodzi mi pod kątem naukowym )
nie można tego jednoznacznie określić... jeśli już mowa o nauce, to raczej chodzi Ci o koła naukowe. Masz ich mnóstwo na AE. W kwestiach HR'u najbardziej znanym jest Persona, zarządzanie - Lider, nowoczesne metody zarządzania oparte na metodach japońskich - KN Kaizen, rynki kapitałowe - Hossa, kraje hiszpańskojęzyczne - Ole!, itd, itd, itd
_________________ Proste są dla szybkich samochodów, zakręty są dla szybkich kierowców
Czy można jednocześnie należeć do kilku kół naukowych?
Z tego co wiem najbardziej interesującym i na skalę międzynarodową stowarzyszeniem studenckim jest AIESEC. Czy to prawda?
a hmm czy ktoś będzie chodził i mówił o tych kołach (jakąś reklamę robił?) czy wszystko we własnych zakresie trza się dowiadywać?
bo raczej wolałabym to pierwsze jednak ;]
gohai, pierwsza prezentacja będzie podczas obozu adaptacyjnego w Głuchołazach
Natomiast później już dla wszystkich, zaraz na początku października na terenie UE zostanie zorganizowane jak zawsze Targowisko - czyli targi organizacji studenckich, na których każdy, komu zależy, się zaprezentuje Zobaczysz, że szybko dowiesz się wiele na temat organizacji studenckich i sama nie będziesz wiedziała skąd
_________________ Proste są dla szybkich samochodów, zakręty są dla szybkich kierowców
mkr pytałem o 'renomę' wśród studentów. Z tego co wiem WIGGOR nie cieszy się dobrym uznaniem, przez swoją wysublimowaną elitarność i przynależność elity do tego zrzeszenia. Być może moje informacje są błędne, aczkolwiek AIESEC prezentuje się dość ciekawie, a wielkim jego atutem jest działalność międzynarodowa, organizowane praktyki, wyjazdy studenckie i tym podobne.
Czas oczekiwać na "Targowisko"
Co do wulgaryzmów - szkoda, bo odpowiednie ich użycie wzmacnia treść przekazu, co nawet prof. Miodek przyznaje
Co do rekrutacji w przypadku Wiggoru - wypełniasz w necie ankietę - takie ogólne pytania, co robisz, co lubisz, czemu chcesz do Wiggoru, itd., potem jest rozmowa i case czyli rekrutacja jest 3 etapowa Następnie jak się to wszystko przejdzie, to jest się przyjętym na okres próbny i trzeba się bardzo starać, żeby go nie przejść Bo on z założenia jest to wywalenia ludzi, którzy przeszli rekrutację i na tym poprzestali
_________________ Proste są dla szybkich samochodów, zakręty są dla szybkich kierowców
Wizerunek ważna sprawa. Rzecz oczywista.
vax być może "zarządzający" właśnie taki wizerunek kreują naumyślnie?
Przekonamy się sami w Październiku. Moim zdaniem osobie ambitnej nie będzie sprawać większej różnicy przynależność do koła/stowarzyszenia "A, czy B".
Jeżeli jest ona ambitna, chce realizować projekty, tworzyć kreatywne pomysły, zachęcać ludzi do współuczestnictwa, to naprawdę nie będzie miało znaczania czy należy do "A, czy B".
Wydział: ZF
Wiek: 23 Dołączyła: 27 Sie 2006 Posty: 62
Wysłany: 2008-07-25, 15:00
Richie napisał/a:
osobie ambitnej nie będzie sprawać większej różnicy przynależność do koła/stowarzyszenia "A, czy B".
Jeżeli jest ona ambitna, chce realizować projekty, tworzyć kreatywne pomysły, zachęcać ludzi do współuczestnictwa, to naprawdę nie będzie miało znaczania czy należy do "A, czy B".
Zgadzam się po części Tylko po części dlatego, że z drugiej strony różne organizacje realizują różne projekty, dla każdego coś miłego, jeden będzie wolał organizować Wampiriadę, drugiego bardziej kręci muzyka i będzie chciał robić Muzzykalia. Dla mnie właśnie projekty były głównym kryterium przy wyborze organizacji i niekoniecznie było mi obojętne, do której będę należeć.
vax napisał/a:
można przyjmować 10 osob i się uszczęśliwiać w wesołym gronie ludzi podobnych z podobnymi pomysłami itp...
Wydaje mi się, że właśnie o to chodzi by otaczać się ludźmi podobnymi do siebie - czyż nie przyjemniej i łatwiej się wtedy współpracuje?
Cytat:
odrzucac ich na etapie kilkuminotowej rozmowy , ba nawet na podstawie ankiety.
Kilkuminutowej? W NZS rozmowa rekrutacyjna trwa 15 minut, w Wiggorze 45. Dodatkowo w Wiggorze jest jeszcze case study - kilkadziesiąt dodatkowych minut na poznanie kandydata. Wierz mi, że w tym czasie można wyłapać wiele cech u człowieka - zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. To co obserwujemy w trakcie rekrutacji bardzo często się później sprawdza. Co do ankiet - nie wyobrażam sobie by móc w takich warunkach rozmawiać z grubo ponad setką osób przy każdej rekrutacji...
Cytat:
Wszystko ok, jest fajnie , tylko jak ta grupa osób zaczyna sie mianowąc elitą , bo sa podobni i robią ze swojego koła swego rodzaju otoczkę wyjątkowości zaczyna to już być powoli nie tylko snobistyczne, ale dla mnie odrzucające.
To nie członkowie organizacji mianują się elitą, tylko osoby z zewnątrz ich tak nazywają, a najczęściej są to te osoby, które po prostu nie zostały z jakichś powodów przyjęte. Swoją drogą działając na zasadzie "zrobię im na złość, zemszczę się" same sobie wystawiają najlepsze świadectwo...
Cytat:
Weryfikacja powinna być bo ja tez nie jestem zwolennikiem , trzymania pasożytów, ale pasozyci szybko wyjdą na jaw jak zostaną przyjęci i wtedy nieprzydatnych delikwentów żegnać, ale nigdy na podstawie jakiejś rekrutacji
Więc uważasz, że rekrutacja to jakiś bzdurny wymysł? haha! Powiedz to właścicielom wszystkich firm Wierz mi, że te pasożyty, o których mówisz, można bardzo łatwo wyłapać podczas rekrutacji. Po co takich przyjmować, skoro i tak miałoby się ich wyrzucić? Zresztą dla mnie np bardziej przykre byłoby na pewno wyrzucenie z organizacji, niż nieprzyjęcie mnie do niej. Ale tak źle i tak niedobrze... Jak tu dogodzić? Poza tym - spróbuj wyobrazić sobie chaos, jaki panowałby, gdyby było tak jak byś chciał by było: kto mógłby ogarnąć te setki członków? gdzie zorganizować zebranie? no i wreszcie: na jakiej podstawie stwierdzić czy dany delikwent to pasożyt czy nie? Zastanów się nad tym...
Cytat:
Koła powinny byc jak najliczniejsze , bo mają zrzeszać i wspomagac studentów, a nie być zamkniętymi ośrodkami dla wybrańców, bo jaki to ma cel ?
Otóż: doświadczenie, doświadczenie, jeszcze raz doświadczenie. Rekrutacja do organizacji to idealny przedsmak rekrutacji na praktyki, czy do pracy. Powiem więcej: byłam na kilku rozmowach w sprawie pracy, z każdą następną rozmową stres był coraz mniejszy, wiedziałam jak powinnam się zachować, itp itd, a co najważniejsze - te rozmowy niewiele różniły od tych, które przeszłam w ramach rekrutacji na uczelni! Wg mnie to jest bardzo cenne i taki właśnie między innymi jest cel rekrutacji...
Cytat:
a wysyłac na staze itp. najbardziej amitnych i zaangażownych członków takie koła, a nie wybranych podczas rekrutacji i to tego rekrutacji o niejasnych regulach, bo kryteria są bardzo elastyczne , zbyt elastyczne...
A skąd wiesz jakie są kryteria?
Cytat:
Jeżeli źle oceniłem organizacje Wigorr itp... to przepraszam , ale po informacjach jakie otrzymałem pozwają na tylko takie wnisoki. Jeżeli sa one błędne to polecam zadbać o wizerunek, bo na dzisijeszym rynku nawet tak małym jak organizacje studenckie wizerunek to wazna sprawa.
A ja może polecę Ci najpierw dokładnie zbadać sprawę zanim wyciągniesz jakiekolwiek wnioski Napisałeś, że nie jesteś z UE, rozumiem, że idziesz teraz na pierwszy rok i nie miałeś jeszcze osobiście do czynienia zarówno z uczelnią, jak i z organizacjami działającymi na niej. Nie uważasz, że wnioskowanie na podstawie kilku postów na jednym forum jest trochę... nierozważne?
heh lool widać rekrutacja do mojej elitarnej pracy też jest wyjątkowa bo u mnie przyjmują wszystkich na 2 miesieczne szkolenie by potem w ciągu miesiąca wywalić tych co sie nie nadają kolo 50%, ale przynajmniej są jasne reguły i każdy sie stara bo wie że może wylecieć ;]
45min? to o czym wy rozmawiacie? kandydat opowiada historie swojego życia czy co?
ja mam tylko nadzieje ze macie jakieś jasne kryteria i wymagania, preferencje i jak kogoś odrzucacie to uzasadniacie swoją decyzje nie? przynajmniej w kilku zdaniach ;]
Polemizując z zalesia mnie osobiście przypadło do gustu 'informowanie i rozdawanie ulotek AIESEC' podczas pierwszych dni działania komisji rekrutacyjnych. Student 5. roku odpowiadał na każde moje pytanie, tłumaczył zasady i tym podobne.
Nie patrzę przez pryzmat AIESEC, bo po pierwsze nawet dobrze nie znam tej organizacji, ale sam pomysł, sam fakt,że organizacja wysłała kogoś, kto musiał się bynajmniej sporo natrudzić, nakłaniać ludzi, zapraszać do organizacji.
Poza tym miał 'mocne argumenty w ręce'. Zagraniczne praktyki, staże w prestiżowych polskich konsorcjach, działalność międzynarodowa na skalę (o ile dobrze pamiętam) 160 krajów..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum