Hej Jestem studentką 2 roku Informatyki i ekonometrii. W tym roku będę miała praktyki. Możecie mi poradzić, gdzie warto je odbyć? Ewentualnie odradzić miejsca, z których nie jesteście zadowoleni?
napisz co chcialabys robic, na jakiej specjalizacji jestes, o czym bedziesz pisac prace...
mialam praktyki miedzy innymi w Tecie.
bezplatne, miesieczne, ale przychodzilam tylko na 4 godizny dziennie, z czego polowe spedzalam czytajac pierdoly w necie.
druga polowe czasem cos dla kogos zeskanowalam i wrzucilam do intranetu, pomagalam poprawiac jakas baze danych.
generalnie Teta lubi praktykantow, mysle ze gdybym byla tam bardziej aktywna i bardziej pokazywala ze mi zalezy to dostalabym bardziej odpowiedzialne zadania.
z dostaniem sie tam nie ma probloemow, wystawiaja po wszystkim ladne referencje.
Od tego semestru zacznę dwie specjalizacje: ekonometrię menedżerską i e-biznes.
Pracę będę pisać prawdopodobnie o giełdzie albo o inflacji (metody prognozowania itp) lub na jakiś inny pokrewny temat (interesuje mnie wiele zagadnień z zakresu ekonomii a dodatkowo lubię statystykę więc chcę połączyć te dwie rzeczy).
Czyli wybierając miejsce praktyk muszę sugerować się pracą dyplomową lub specjalizacją?
Bo jeśli nie, jestem dość elastyczną osobą i mogę robić też rzeczy nie całkiem związane z tym, co wymieniłam.
Generalnie czuję się trochę zielona w temacie praktyk, dlatego będę wdzięczna za każdą informację
Wydział: NE
Wiek: 23 Dołączył: 30 Wrz 2007 Posty: 84
Wysłany: 2010-02-02, 23:12
tak z mojego punktu widzenia... nie zauwazylem do tej pory zeby kogos obchodzilo to gdzie mialem praktyki. Proponuje gdzies gdzie latwo zalatwic... jak powiedzialem mojemu opiekunowi na praktykach ze to sa licencjackie praktyki a nie magisterskie to posadzil mnie przed komputerem i tyle
Wydział: NE
Wiek: 23 Dołączył: 30 Wrz 2007 Posty: 84
Wysłany: 2010-02-03, 19:24
chcialem i dowiedzialem si co mnie interesowalo... mowie jedynie ze to sa tylko praktyki licencjackie i zeby nie przesadzac z ambicjami bo najwazniejszy na tej uczelni (mowie tylko ze swojego punktu widzenia a jestem z NE a nie z ZIFu jak wy) jest podpis w indeksie na 83 stronie
Mnie zależy na tym, żeby na praktykach się czegoś dowiedzieć, nauczyć oraz pokazać potencjalnemu pracodawcy z najlepszej strony. Nie chcę tych praktyk tylko "odbębnić". Skoro i tak mam 3 tygodnie siedzieć w jakiejś firmie, to myślę, że nie warto tylko obijać się ale wykorzystać ten czas na coś pożytecznego, co może zaprocentować w przyszłości.
Poradźcie mi proszę, do jakich firm powinnam "uderzać". Mam świadomość, że trudno jest znaleźć takie miejsca, gdzie na praktykanta będą patrzeć jak na przyszłego potencjalnego pracownika i powierzać mu bardziej odpowiedzialne zadania niż kserowanie dokumentów.
Proszę, podzielcie się ze mną swoim doświadczeniem
Po dwóch latach studiów żadna firma nie da Ci odpowiedzialnych zadań (chyba że za takie uznać kserowanie itp.) ani tym bardziej nie spojrzy na Ciebie jako potencjalnego pracownika.
Dla nich póki co nie istnieje coś takiego jak system boloński.
Poszukaj jakiejś firmy, u której z miejsca zdobędziesz potwierdzenie odbycia praktyk. Przez ten miesiąc można robić ciekawsze rzeczy, a o porządnych praktykach pomyślisz na magisterce
Tak, macie rację, że po 2 latach studiów trudno o "dobrą praktykę", jednak pytanie brzmiało: Poradźcie mi proszę, do jakich firm powinnam "uderzać".
Dlatego wypisałem te firmy, gdzie moi znajomi odbywali praktyki i polecali je.
Co więcej jeżeli ktoś zastanawia się nad przystąpieniem do AIESEC, to niech się nie waha. Będąc w tej organizacji znacznie łatwiej nawiązać dobry kontakt (chociażby z wymienionymi wyżej firmami) co implikuje większe możliwości na ciekawą praktykę.
P.S. To co odnosi się do AIESEC również odnosi się do takich organizacji jak NZS, czy ZSP, czy WIGGOR. :-)
Dobra, to ja spytam tak: czy jest ktoś, kto zrobił fajne praktyki licencjackie, nauczył się czegoś i stwierdza że było warto (a najlepiej jakby mu jeszcze zapłacili)?
A jeśli nie, to przyziemniejsze pytanie. Jak załatwić, żeby nie musieć tych praktyk robić - albo formalnie, albo realnie (pójść ze dwa razy na 2 godziny )?
_________________ I've failed over and over and over again in my life. And that is why I succeed.
Dobra, to ja spytam tak: czy jest ktoś, kto zrobił fajne praktyki licencjackie, nauczył się czegoś i stwierdza że było warto (a najlepiej jakby mu jeszcze zapłacili)?
takie rzeczy tylko w erze
Rothman napisał/a:
A jeśli nie, to przyziemniejsze pytanie. Jak załatwić, żeby nie musieć tych praktyk robić - albo formalnie, albo realnie (pójść ze dwa razy na 2 godziny )?
zagaj promotora - jeżeli masz teoretyczną pracę i uzna, że żadne praktyki nie są ci potrzebne to może cię oficjalnie zwolnić z tego obowiązku
Wydział: NE
Wiek: 23 Dołączyła: 02 Lip 2007 Posty: 52 Skąd: z dalleeekaaa;)
Wysłany: 2010-02-07, 20:22
ja muszę przyznać, że moje praktyki były ciekawe i się nauczyłam coś i nawet robiłam coś przydatnego;)
tyle tylko, że nie odbywałam ich we Wrocławiu.
Byłam w małej agencji reklamowej, gdzie pomagałam w przygotowaniu koncepcji wprowadzenia nowego produktu na rynek - research + jakieś kreatywniejsze propozycje promocji. byłam zadowolona;). Byc moze wlasnie w takich mniejszych firmach są potrzebne dodatkowe ręce do pracy, które naprawdę będa coś wykonywać poza xero+kawa;)
dodam, ze tez bylam po drugim roku dopiero;)
_________________ What price could you pay for the freedom from society?
What price could you pay for a changing your destiny? I say...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum