w dniu wczorajszym czyli wczoraj zostal ogladniety film " Komornik " produkcji polskiej i trzeba zauwazyc ze bardzo fajny film gra aktorow i ogolnie problem postawiony w filmie bardzo dobra gra pana chyry
oj monia, a juz takie dobre zdanie o tobie miałem... efekt motyla genialny.... no tak w koncu jestes kobietą co tam w m jak miłość?
no widzisz... bylo za dobre wiec musialam cos zepsuc...
a co do filmu moj przyjaciel dodam ze MEZCZYZNA tez uwaza ten film za genialny wiec plec tu nie ma nic do rzeczy
gust to gust - kazdy ma swoj
bo kobiety dzielą facetów na przyjaciół i facetów... :DDDDD wiesz o co mi chodzi
tacy mężczyźni, ktorym podobają się filmy typu "efekt motyla" kupują francuskie auta i szczytem meskości dla nich jest zapłacić na randce za dziewczynę (i potem stać się dla niej przyjacielem).
A Ty co Kowal? Taki twardziel jesteś? Fajnie tak objechac kogoś na forum bo i tak sie nie dowie kim jestes co nie? :evil: Człowieku jak kogos nie znasz to nie oceniaj, a Ty tu cwaniakujesz tylko. Troche skromności się przyda czasami... Ja moge powiedzieć że mężczyźni którym sie podoba seria filmów z Rocco mają pusto w głowie i w ogóle zero mózgu bo nie potrafią zczaić filmów z fabułą. I co? Podoba Ci się?
Wydział: NE
Wiek: 25 Dołączyła: 15 Lut 2006 Posty: 75
Wysłany: 2006-02-26, 12:37
ostatnio obejrzałam obie części Piły
i musze powiedzeeć, że dla mnie ten film jest super..
myślałam, że druga część już mnie niczym nie zaskoczy.. a jednak
_________________ wrzuć mnie w ogień a ja i tak się tym nie przejmę
ja widziałem wczoraj fajny film - 'plan doskonały' z denzelem washingtonem, clivem owenem i jodie foster - nawet mi się spodobał - sensacyjny taki, nie zawsze przewidywalny i momentami z naprawde dobrymi tekstami i żartami z polotem - mnie najbardziej rozwaliła wymiana zdań między złym rabusiem (owen) a dobrym policjantem (washington):
Cytat:
nie powstrzymasz mnie - z całą tą kasą za dwa tygodnie będe siedział na majorce w jaccuzie przyssany do drinka pinacolada otoczony przez 6 lasek których imona będą tiffany lub amber
ja bym cie raczej widział w stanowym więzieniu pod prysznicem z dwoma koleżkami których imiona to będą emilio i jesus a to do czego tak się zawzięcie przyssiesz bynajmniej nie będzie pinacoladą
mistrzostwo - genialna riposta - naprawde polecam
no i opening i ending theme chaiyya chaiyya bollywood joint - sukhwinder singh, sapna awasthi featuring panjabi mc - wpada w ucho draństwo - musze je mieć na mojej playliście
Ostatnio zmieniony przez kolos 2006-03-25, 19:23, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 29 Dołączyła: 10 Mar 2005 Posty: 7 Skąd: stąd
Wysłany: 2006-08-31, 12:34 Re: Najbardziej odjechany film
rasziel napisał/a:
Jaki film był dla was najbardziej odjechany? Po którym czuliście się skołowani i nie widzieliście co w końcu się w nim zdarzyło, kto zginął itd. W którym filmie w/g was
było najwięcej "schizowych" scen?
Dla mnie takim filmem był "Jacob's Ladder" - po filmie, w trakcie napisów końcowych zastanawiałem się co w końcu było prawdą, a co fałszem. Ponadto scena w szpitalu... miodzio :twisted: .
Głowa do wycierania
_________________ ...what's so funny about peace, love and understanding...
ja go ogladalem o 2 w nocy, lekko %% i powiem ze nawet go zrozumialem - niedokonca, ale zawsze coś
dla mnie najbardziej odjechanym filmem pozostaje Alien - dla 9 letniego szkraba obejrzenie go samemu, w ciemnosci, jest wyzwaniem i zostawia swoj slad na psychice
[ Dodano: 2006-08-31, 15:59 ]
aaa... no i Milczenie Owiec - też w ciemnosci, w podobnym wieku (no moze kolo 12 lat )... massakra
_________________ Ento Ilúvatar ánë olorentan i Ëala ar panneryes Erumassë
ar martyaneryes i Muinanárë an urië Iluo óressë;
ar nes estaina Eä
dzisiaj, chyba na polsacie, bedzie po raz setny Obcy - 8. pasazer nostromo chyba znow obejrze
a tak to z nowosci (takich w miare) polecam Stay - fajna zamotka w stylu Lyncha, np. Mulholland Dr. drugim zaslugujacym na uwage jest Lucky Number Slevin (po polsku Zabojczy numer czy cos takiego, najnowszy film z Brucem Willisem) - tak wyjebanej fabuly juz dawno zaden film nie mial ostatni, co przychodzi mi na mysl, to Memento czy (troche slabsze, za to ze swietna muzyka) 21g
drugim zaslugujacym na uwage jest Lucky Number Slevin (po polsku Zabojczy numer czy cos takiego, najnowszy film z Brucem Willisem) - tak wyjebanej fabuly juz dawno zaden film nie mial
Potwierdzam, swietna obsada, swietna fabula, niektore momenty mocno komediowe (do taj pory smieje sie z 'Isaaca the fairy' ::D), element zaskoczenia, i dobra gra aktorska. Pokrecony, bardzo przyjemny film.
The Boss: They call him "the Fairy"...
Slevin: Why do they call him "the Fairy"?
The Boss: Because he's a fairy.
Slevin: What, he's got wings... he flies around sprinkling magic dust on people?
The Boss: [angry] He's a homosexual!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum