Co kręci? dużo kręci.
folk, trihop, electropop, nie pogardzę dobrym rockiem. i młodzieżowym chilloutem.
różne gatunki się wkradają do playlisty. aż czasami można się zdziwić, że tak skrajnie różne.
_________________ 'I love him, I worship him and I masturbate to Duran Duran videos'
Wydział: ZF
Wiek: 95 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 482 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2009-07-28, 18:07
peoplecanfly napisał/a:
aż czasami można się zdziwić, że tak skrajnie różne.
słuchasz czasem death metalu a czasem techno lub hip-hopu ?
bo ja szczerze - TAK zarówno Gogroroth jak i Scooter czy Textyl mnie "biorą", a nawet Bach, Wagner i inni klasycy.
Generalnie wszystko oprócz 3 gatunków które uważam za BLE: "country, reagge (czy jak to sie pisze), disco polo"
mexion, mam dokładnie tak samo jak Ty czasem death metal, czasem pop (byle ambitny) , czasem hip-hop, a czasem industrial itp. Ale od końca podstawówki słucham głównie metalu i tak już zostanie ;]
Cytat:
Generalnie wszystko oprócz 3 gatunków które uważam za BLE: "country, reagge (czy jak to sie pisze), disco polo"
Tutaj też prawie tak samo, różnica taka że słucham reggae.
Chyba większość z nas tak ma, tak już jest że gdyby się słuchało jednego gatunku cały czas można by popaść w jakąś paranoje dlatego trzeba sobie to równoważyć.
Ja uwielbiam trance(Armin van Buuren), hip-hop(O.S.T.R), rock (Coldplay, James Blunt, Myslovitz), indie, folk(Feist).
A do tego jeszcze lubię Empire of the sun, Korna, Łonę, Pidżamę, Rammsteina, Serja Tankiana Po prostu wszystko
Wydział: ZF
Wiek: 95 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 482 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2009-07-28, 19:49
kurpas napisał/a:
tak już jest że gdyby się słuchało jednego gatunku cały czas można by popaść w jakąś paranoje
PHI ... ja notorycznie słucham metalu szczególnie death i black, zamiennie z zespołami grywającymi na najlepszej imprezie muzycznej na świecie - Castleparty, a pozostałe to rekreacyjnie - rzadko - bardziej w celu bycia na bieżąco w muzyce
Wydział: ZF
Wiek: 95 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 482 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2009-07-28, 20:00
jak się słucha na okrągło tego samego to tak,
ja mam już przesłuchanych jakieś 10000 albumów muzycznych (ok. 1000 rocznie idzie)
z czego tłuste 90% (albo więcej) to metal, goth, glam i hard rock, albo punk-rock [ale nie takie pitu pitu jakie gra Blink 182 czy tym podobne - prawdziwy w stylu Siekiery czy sedesu]
a pozostałe to dlatego że "kumpel dał do posłuchania", bo płyta została nazwana "najbardziej oczekiwanym wydaniem od lat" itd.
dodam jeszcze że to co sobie trzymam na telefonie to zmienia się średnio 3 razy w misiącu - nie ma sensu słuchać tego co się zna po raz kolejny.
Chyba większość z nas tak ma, tak już jest że gdyby się słuchało jednego gatunku cały czas można by popaść w jakąś paranoje
właśnie że większość moich znajomych słucha w kółko jednego i samego + jakieś pokrewne gatunki (obojętnie czego by nie słuchali) i jeszcze się ze mną kłócą że jak się słucha raz black metalu a raz lajtowego popu to się nie ma gustu chodziło mi o raczej to że słuchać naraz Armina i Coldplay to raczej żaden hardkor (ale to też dobrze, bo widac że nie masz żadnych dziwnych uprzedzeń muzycznych), a Gorgoroth i Scootera to już trochę tak
Może tak na prawdę siedzą w tym samym bo nigdy nie poznali czegoś lepszego
U mnie to wygląda tak że są chwilę kiedy roznosi mnie energia, wtedy leci Armin czy coś z gatunku a są chwilę kiedy się wyciszam, wtedy jest Blunt lub Coldplay
_________________ Nie ma co marnować życia na grzdylki. Jak już coś to grzdyla!
Wydział: ZF
Wiek: 95 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 482 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2009-07-28, 21:24
Dżizas krajst w morde kopany porucznika (czy tam kapitana) James'a "Skręta" słuchasz ?!
to zobacz na Patrick Wolf - Magic position może ci się spodoba bo też taki dziwny troche
Jamaika,
troche źle moje myśli się ujawniły, moją macierzystą muzyką jest metal rock (ta emo-rock też) i goth. Na sunrise czy sensation wybrałabym się raczej z ciekawości żeby zobaczyć jak tam sie ludzie bawią, bo sama muzyka by mnie nie zafascynowała.
nie krytyuję Scootera czy Tiesto bo mają dobre utwory ... krytyuje kwaśne techno, ale nie indoktrynuję nikogo.
bo wiesz jaka jest postawa większości "metali"
mówią żeby być tolerancyjnym dla każdego gatunku a sami wewnętrznie krzyczą "pie**** techno"
ja mogę powiedzieć że NIN jest do bani (bo moim zdaniem tak jest) jak i Blank & Jones (bo też jest)
Co do Sunrise czy Sensation to mogła byś się rozczarować, mi się nie podoba, za dużo tam jak to napisałaś "kwaśnego techno". Tak na prawdę mało jest takich imprez, eventów, które by mi się podobały, taki czysty Trance, na myśl przychodzi mi tylko Armin Only.
_________________ Nie ma co marnować życia na grzdylki. Jak już coś to grzdyla!
mexion, tak ja rozumiem o co Ci chodzi ja też słucham głównie rocka/metalu ale równie dobrze może mi się spodobać jakiś kawałek techno i nie kryję się z tym ani nie uważam że to dziwne.
Cytat:
ja mogę powiedzieć że NIN jest do bani
możesz, wiadomo że nie ma wykonawcy który podobałby się wszystkim, mi się też wiele rzeczy nie podoba
Cytat:
Może tak na prawdę siedzą w tym samym bo nigdy nie poznali czegoś lepszego
też tak uważam ;] szkoda że nawet nie chcą poznać tylko od razu mówią "ale to jest metal/hip-hop/techno/cokolwiek innego, nie będę tego słuchał!".
Wydział: ZF
Wiek: 95 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 482 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2009-07-28, 21:41
Jamaika napisał/a:
wiadomo że nie ma wykonawcy który podobałby się wszystkim, mi się też wiele rzeczy nie podoba
to w takim poszła u mnie błędna autointerpretacja - zdarza się
JEEEEST JEST !
przynajmniej był na poczatku lipca
Michael Jackson - każdy go słuchał wtedy (dużo osób sobie przypomniało że faktycznie on też nagrywał muzyke)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum