Wysłany: 2006-01-30, 14:47 David Hogan "Psychologia perswazji"
kurde wypożyczyłem tą książkę u nas w biblotece i jestem pod wrażeniem! jeżeli ktoś czytał cialdiniego i bandlera to będzie zachwycony:) kompedium persfazji w pigółce! i to z bibloteki na ae... jak oddam to sobie wypożyczcie:)
ty też mona_w_w powinnaś uważać :036: - twój email jest podany przy każdym twoim poście
a wracając do tematu to nie uważacie że to troche nieładnie tak kimś manipulować? - poza tym wydaje mi się że tylko najbardziej uległe i pozbawione własnej silnej woli da się zmanipulować i narzucić swoje zdanie - że nie wspomne o tym że próbując komuś narzucić swoją wole możemy sami nie zauważyć że jesteśmy przez tego kogoś manipulowani :036: - prędzej czy później zawsze znajdzie się ktoś lepszy od ciebie
co prawda nie czytałem książki ale jakoś tytuł tej pozycji kojarzy mi się z bezsensownymi amerykańskimi poradnikami typu 'jak zarobić pierwszy milion dolarów nie ruszając tyłka z sofy sprzed telewizora' i różnymi w tym guście - z charyzmą i darem przekonywania trzeba się urodzić - jedni mają to coś co przyciąga do niego tłumy, inny conajwyżej może wygłaszać przejmujące przemowy przed lustrem przy goleniu - a ewentualne pseudo-sztuczki których można się nauczyć z podobnych poradników są nic niewarte albo jeśli już wogóle to działają jedynie na najprostsze umysły :036:
...ale moge się nie znać - spróbuje mi ktoś wyperswadować tą opinie i nawrócić na właściwie tory? :036:
wiesz co... przeczytaj to się przekonasz:) wiem, że nie o to chodziło w twoim poście, ale widzę że zauważasz tyko negatywne apekty manipulacji/persfazji.
a to, że z charyzmą trzeba się urodzić to mit! tak samo jak z każdą inną cechą (nie ważne czy pozytywną czy negatywną). no ale fakt faktem, nie pierwszy raz spotykam się z taką opinią i nie muszę chyba dodawać, że najczęściej jest to zdanie osoby która o psychologii w życiu niczego nie przeczytała.
każda cecha jest do wytrenowania, ew. do zlikwidowania i to prościej niż myślisz. a sama wiedza nt persfazji to wyłącznie narzędzie i od człowieka zależy w jakim celu ją wykorzysta. nie można winić noża za morderstwo, ale jak ktoś atakuje ciebie nożem to logicznym jest chyba, że masz większe szanse przetrwania również trzymając nóż w ręku. albo najlepiej pistolet. a cynizm i poddawanie w wątpliwość istnienia psychologicznych "narzędzi zbrodni" nie pomogą ci w zwycieztwie żadnej mertytorycznej "walki". pamiętaj tylko, że życe to nieustanna walka...
jak się wyśpię to napiszę ci dokładniej o co w tym chodzi, bo w twoim poście jest kilka zarzutów do obalenia:) dodam tylko, że jeszcze trzy lata temu myślałem tak samo jak ty... aż pewnego dnia nieśmiało spróbowałem:) i nagle SZOK!!! nie wierzę, ale te "bzdury" zadziałały! w sytuacji z którą przez całe życie miałem problem...
najczęściej jest to zdanie osoby która o psychologii w życiu niczego nie przeczytała
heh - tu mnie masz :mrgreen: - dobrze więc - zaczekam co mi napiszesz i być może uda ci się sprowadzić mnie na ścieżke oświecenia zwłaszcza że musze przyznać że psychologia bardzo mnie kusi i pociąga jako drugi kierunek - może jak mi się kiedyś zechce i będe miał troche czasu... :036: - chociaż musze przyznać że w psychologi najbardziej kusi mnie w strone jej ciemnej strony - fobie, manie i różne podobne smaczki :twisted:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum