Premiera "telefonu wynalezionego na nowo" była spektaklem wyreżyserowanym przez firmę Apple. Gdy emocje rozbudzone w Amerykanach nieco opadną, cenzurkę nowemu gadżetowi wystawi rynek.
- Chyba niepotrzebnie stałem w tej kolejce, bo mają ich tu tysiące - powiedział dziennikarzowi "New York Timesa" Norbert Pauli po kupieniu sobie iPhone'a w sklepie Apple na nowojorskiej Piątej Alei. W oczekiwaniu na piątkową premierę telefonu kolejka ustawiła się tam już w poniedziałek nad ranem.
Na początku stycznia charyzmatyczny szef firmy Apple Steve Jobs przedstawił światu nowy produkt. - Wynaleźliśmy telefon na nowo - oznajmił z dumą. Wkrótce jednak okazało się, że do iPhone'a można mieć sporo zastrzeżeń: są już na rynku komórki oferujące znacznie szybszą transmisję danych, złożone oprogramowanie, które upodabnia je do przenośnych komputerów, o wiele lepsze aparaty cyfrowe. Przed iPhone'm pojawiły się też na rynku podobne urządzenia z dużym ekranem dotykowym zastępującym klawiaturę, w tym jedno z nich zaprojektowały wspólnie koreański gigant LG i włoski dom mody Prada.
A skoro tak, dlaczego przez pół roku Ameryka szalała na punkcie nowego dziecka Apple, by wreszcie - w błysku fleszy - 29 czerwca ruszyć tłumnie do sklepów? Czy to tylko hipnotyzerska moc speców od marketingu z Kalifornii? Co nowego wnosi iPhone na rynek inteligentych telefonów komórkowych?
Kolejki stały od pięciu dni
Zainteresowanie nowym cackiem podsycali od miesięcy fani marek Apple i maniacy z całego świata. Szaleństwo nakręcali blogerzy, oraz - w ostatnich dniach - rosnące tłumy Amerykanów w kolejkach. Pierwszy pod sklepem przy nowojorskiej Piątej Alei zafundował sobie aż 100 godzin na chodniku.
Firma Apple niewątpliwie wyreżyserowała ten marketingowy spektakl na miliony aktorów. Udało się jej rozbudzić nie tylko zainteresowanie internetowych serwisów gadżeciarskich - zaprzęgła do pracy na swoją korzyść media z całego świata. Przez ostatnie pół roku gazety napisały o iPhone ponad 11 tysięcy razy. Tej lawiny informacyjnej nie dało się już w żaden sposób kontrolować. Wystarczyło, że w kolejnych reklamach ręka trzymająca iPhone była nieco większa by media i blogi zagotowały się od spekulacji, czy przypadkiem nie zmieniono rozmiarów urządzenia.
Interes na iPhone robią nie tylko Apple i AT&T (operator komórkowy, który zapewnił sobie pięcioletni monopol na iPhone'a). Wiele mniejszych firm oferuje już serie akcesoriów do nowego telefonu. Spora grupa w całych Stanach traktuje kolejkę po iPhone'a jako źródło niezłego zarobku. Część z nich utworzyła organizację iWait z bogatym serwisem internetowym, teraz licytuje kupione gadżety i zapowiada nowe kolejki - na przykład po najnowszy tom Harry'ego Pottera. Ludzi, którzy stali w długich kolejkach by zaraz potem odsprzedać iPhone'a są setki. Znaleźli się też chętni, by od ręki dopłacić za to 400 dolarów.
Okazało się też, że kontrowersyjny dwuletni abonament, który trzeba kupić w AT&T razem z iPhone'm, można ominąć. Jest to możliwe, jeśli klient ma... niską zdolność kredytową. Łączne koszty droższego iPhone'a z droższym abonamentem sięgają bowiem 3 tysięcy dolarów.
Komu się coś zepsuje?
W internetowych kasynach od jakiegoś już czasu sporym zainteresowaniem cieszą się zakłady o to, czy komuś iPhone wybuchnie, albo czy ktoś w kolejce zostanie zadeptany. Amerykanie zakładają się też o to, jak w poniedziałek zmieni się kurs akcji Apple oraz o to, czy pierwsza seria urządzeń nie zostanie przypadkiem wycofana. Specjaliści zupełnie serio zauważają, że tak wielofunkcyjne urządzenie daje spore szanse na to że, coś się rzeczywiście zacznie psuć.
Pierwsi nabywcy (a są ich już grube tysiące) testują teraz swoje nowe komórki z jabłuszkiem i najprawdopodobniej niebawem usłyszymy pierwsze doniesienia o jakichś usterkach. Statystyka jest nieubłagana. Zresztą niektóre partie iPodów miały szczególnie dużo wad - pękały wyświetlacze, psuły się dyski twarde, padały baterie. Firma Apple zarzeka się, że problemy z iPodami dotyczą niewielkiego marginesu użytkowników i wynikają głównie z ich własnej winy. Jednak nawet oficjalne pięć procent awarii przy ponad 100 milionach sprzedanych egzemplarzy oznacza miliony popsutych odtwarzaczy. Jak będzie zachowywać się iPhone? Apple również zamierza wiele ich sprzedać.
Tymczasem niektórzy z pierwszych kupców zabrali się do rozkładania iPhone'a na części. Efekty można obejrzeć w sieci. (TU) Być może uda się też wkrótce ustalić jeden z głównych tematów internetowych spekulacji (i zakładów) - czy bateria będzie działała tak długo, jak zapewnia producent. Bo eksperci zdążyli się już w tej sprawie pokłócić i nawet firma Apple wysyła niepokojące sygnały.
Producent opublikował za to w internecie podręcznik użytkownika. Wychodząc widocznie z założenia, że i tak ktoś by to zaraz zrobił. Blogerzy w serwisach poświęconych gadżetom opisują swoje pierwsze wrażenia. Podoba im się - potencjalne słabe strony iPhone'a (na przykład technologia transmisji danych EDGE, która wcale nie jest najszybsza) okazują się nie przeszkadzać tak bardzo. Natomiast oprogamowanie i dotykowy ekran pozwalają dobrze się bawić. A wielu z nich tego właśnie oczekuje od komórki za 600 dolarów.
Takie wrażenia mieli również nieliczni dziennikarze testujący iPhone'a przed premierą. Wygląda na to, że Apple tradycyjnie już wnosi na rynek nowe standardy w projektowaniu urządzeń i oprogramowania. Użytkowników cieszą chociażby takie "drobiazgi" jak to, że obudowa się nie rysuje a ekran pokryty jest szkłem zamiast plastiku. Entuzjaści podkreślają, że iPhone podnosi poprzeczkę inteligentnym komórkom. Chociaż sceptycy wyliczają jego najpoważniejsze wady i twierdzą, że nowa zabawka Ameryki nie sprawdzi się w biznesie. Nie uwzględnia bowiem przyjętych w wielu firmach standardów (chociażby popularnych systemów pocztowych) a połączenie z sieciami WiFi nie jest zabezpieczone firewallem.
A kiedy do trafi nas?
Wciąż nie wiadomo, czy iPhone pojawi się w Europie zgodnie z planem - pod koniec tego roku. Trwają negocjację z największymi operatorami na Starym Kontynencie. Podobno w czołówce są Orange i Vodafone (akcjonariusz naszego Plusa), ale skarżą się, że przedstawiciele producenta są niesłychanie aroganccy. To oznacza, że i tak już przesunięte wejście iPhone'a na nasz rynek może się bardziej opóźnić.
Pocieszeniem dla niektórych będzie byś może to, że w Azji na pewno urządzenie zadebiutuje dopiero w przyszłym roku. Chociaż w Japonii i Korei od dawna używa się tak zaawansowanych komórek i tak szybkiej transmisji danych (trwają tam już testy telefonii czwartej generacji), że iPhone może zaimponować Azjatom wyłącznie obudową. I symbolem statusu, jakim od lat są najpopularniejsze produkty Apple. Krytycy firmy przypominają ponadto, że nie wszyskie jej produkty sprzedawały się tak dobrze jak iPod. Największym przegranym był pierwowzór palmtopów Newton z 1993 roku, który pojawił się na rynku zbyt wcześnie. iPhone - jak uważają niektórzy - jest natomiast spóźniony. Kto ma rację, zadecydują klienci.
Od siebie dodam, że w USA są dostępne 2 wersje iPhona: 4GB (499$) oraz 8GB (599$).
Ciekawsze jego funkcje to:
- Duży dotykowy ekran (multitouch) o rozdziałce 480x320 ze szklaną szybką
- obsługa WiFi, EDGE (nie ma UMTS...), Bluetooth 2.0 z EDR
- wbudowane funkcje iPoda
- wszystkie te bajery typu pełna przeglądarka HTML (Safari), e-mail,
- czujnik (ekran sam się przekręca po obróceniu )
- standby baterii jest niby 250h ale to się okaże i bardzo w to wątpie
Polecam obejrzenie filmiku "Finger tips" na dole strony http://www.apple.com/iphone/ żeby obczaić jaki jest fajny .
No i jak w Polsce będzie za te 500$ (ta, guwno) to biorę go od razu ;].
za 5 stów? nawet jeśli w zł to bym tego nie kupił. Brak mms, aparat 2mpx bez auto focusa zoomu, o kręceniu filmów nie wspomnę nie jest wart takich pieniędzy. Brak opcji kopiuj, wklej, oraz przeglądania wewnętrznej pamięci z poziomu telefonu... Zabudowana bateria którą po roku trzeba wymienić u Apple, brak możliwości używania użądzenia po upływie umowy, brak możliwości zmiany karty sim (wszystko zabudowane) żadnych porządnych aplikacji. Żadne akcesoria do iPodów nie pasują do iPhone. Brak 3G to tylko niektóre wady, w-g mnie dyskwalifikujące ten telefon, a już tym bardziej za 500$. Wątpię żeby w Europie cokolwiek zawojował. Zdacydowanie bardziej zaawansowane są telefony oparte na platformie S60 czy UIQ (do tego tańsze)...
No a te błędy, które wymieniłeś to w większości zostaną naprawione poprzez update :] <Copy, paste, przegladanie pamieci telefonu>
Spoko, ale iPhone to iPhone tak jak iPod - są lepsze, tańsze ale i tak się sprzedaje . Ale wydaje mi się, że jakość wykonania iPhone stoi na dużo wyższym poziomie niż najlepsze telefony typu Nokia N95, czy inne tam (nie licząć Vertu i Mobiado ).
Apple ogłosiło że te baterie tracą swoją pojemność po ok. 300 ładowaniach. Biorąc pod uwagę spory wyświetlacz i pojemność ogniw obecnych na rynku trzeba będzie go mniej więcej ładować codziennie co oznacza że spokojnie po roku wymienimy akumulator. Co do karty sim, my bad (: Dalej jednak nie przekonuje mnie taka cena.
btw, link na www absolwenta naszej ae i autora poprzedniej strony uczelni
co do samego iphone - ma bajery, atrakcyjne opakowanie i przede wszystkim - MARKĘ.
japiszony od dłuższego czasu mają stuff który ma taką funkcjonalność.
Nieprafffta ... O kurcze, szybka mi się w telefonie zabrudziła, zara wracam tylko skoczę po szmatkę...
zork napisał/a:
japiszony od dłuższego czasu mają stuff który ma taką funkcjonalność.
W sensie jaką? Że multi touch screen? Bo reszta właściwie już jest w telefonach już od dłuższego czasu .
A na Allegro już ludziska kupują te iPhony w cenach 2K~3K zł . Szkoda tylko, że nie można ich aktywować w Polsce a bez aktywacji nie działają w ogóle . No oprócz Emergency Call.
No ale bądź co bądź zamieszanie się straszne zrobiło, nad przeciętnym urządzeniem z jednym właściwie tylko fajnym rozwiązaniem. Gdyby nie parę poważnych wad to iPhone byłby bardziej niż cool.
A no i fajnym rozwiązaniem też jest threaded sms . W sumie na Windows Mobile też jest, ale niestety na S60 jeszcze ni ma .
No te obrazki to tak tylko żeby zobrazować. Nie raz zdarza mi się wymiana z jakąś osobą pod rząd 10 smsów i taka opcja byłaby jak najbardziej pomocna i wygodna .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum