Wysłany: 2006-12-02, 14:30 Odzyskać Noc - Marsz przeciwko gwałtom i przemocy wobec kobi
z WSA.org.pl:
Cytat:
Odzyskać Noc - Marsz przeciwko gwałtom i przemocy wobec kobiet
8.12.2006
ul.Świdnicka (przejście)
godz.17.00
My Kobiety wciąż jesteśmy ofiarami psychicznej i fizycznej przemocy. Jest to problem każdej z nas, ponieważ choć raz w życiu my, nasze znajome, ktoś z naszej rodziny jej doświadczył. Często nie nazywamy tego przemocą, dyskryminacją, molestowaniem, upokarzaniem, ponieważ są to tematy skazane na niebyt. Patriarchat ciągle odbiera nam prawo głosu, marginalizuje nas. Jesteśmy wciąż najliczniejszą mniejszością w Polsce!
Dlatego nie dajmy się po raz kolejny ignorować i wyjdźmy razem na ulice! Odzyskajmy naszą przestrzeń zabawą, tańcem, ogniem, śmiechem, naszym głosem! Ulice są wtedy bezpieczne, kiedy są pełne kobiet!
Marsz odbywać sie bedzie w ramach kampanii 16 dni przeciwko przemocy ze względu na płeć "16 dni o przemocy-365 bez przemocy" 25.XI-10.XII
www.16dni.pl
Tylko że w notce jest mały błąd - kobiety nie są mniejszością, ale większością w naszym kraju.
Tak czy siak warto przyjść, szczególnie zapraszam płeć piękną. Warto powalczyć o swoje.
_________________ "Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem." - Oscar Wilde
mniejszością w sensie udziału w życiu publicznym albo udziału w podejmowaniu decyzji.
Racja, tyle że to jest patologia i trzeba z tym walczyć.
np. poprzez próby zaostrzenia lub pozostawienia obecnej ustawy antyaborcyjnej, z pewnością się tego udziału nie powiększa.
_________________ "Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem." - Oscar Wilde
Ten marsz ładnie się nazywa i sugerując się sama nazwą poparła bym go w 100% ale nie wydaje mi się żyeby był on pozbawiony femistycznych nastrojów
Tak po prawdzie, nie rozumiem po co są takie akcje, w swojej <prawie> 20-sto letniej kadencji nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją, dlatego <wybaczcie> ale feminizmu nie rozumiem.
poza tym facet to fajna rzecz <czasami >
i jestem za prawie całkowitym zakazem aborcji, poenieważ nawet kobieta <mimo tego, że wpływa to nia nią bezpośrednio> nie ma prawa decydować o czyimś życiu lub śmierci.
Skoro biorą w nim udział głównie kobiety, to ciężko się spodziewać męskich nastrojów.
nitra napisał/a:
nie rozumiem po co są takie akcje [...] nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją
Jak się spotkasz, to zmienisz zdanie.
nitra napisał/a:
kobieta [...] nie ma prawa decydować o czyimś życiu lub śmierci.
Nawet swoim? A poza tym - skoro nie nigdy nie popełnisz aborcji, to co ci przeszkadza prawo zezwalające jej innym? Tym samym tokiem myślenia należałoby zdelegalizować alkohol, fajki (ja nie palę, i to jest szkodliwe, to po co inni mają palić?), konserwowaną żywność, elektrociepłownie węglowe i samochody.
nitra napisał/a:
feminizmu nie rozumiem
Feminizm jak większosć lewicowych ideologii, ma to do siebie że walczy o prawa prześladowanych, umniejszanych i dyskryminowanych. Upraszczając - nie będąc feministką, pozwalasz aby o twoim życiu decydował mężczyzna - ksiądz, polityk czy ktokolwiek inny mający władzę.
Gdyby nie feministki, nie studiowałabyś, nie miałabyś prawa wyborczego i wielu innych praw - więc bardzo dziwi mnie twoja postawa - tak negatywna do feminizmu.
_________________ "Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem." - Oscar Wilde
Feminizm jak większosć lewicowych ideologii, ma to do siebie że walczy o prawa prześladowanych, umniejszanych i dyskryminowanych. Upraszczając - nie będąc feministką, pozwalasz aby o twoim życiu decydował mężczyzna - ksiądz, polityk czy ktokolwiek inny mający władzę.
Gdyby nie feministki, nie studiowałabyś, nie miałabyś prawa wyborczego i wielu innych praw - więc bardzo dziwi mnie twoja postawa - tak negatywna do feminizmu.
a gdyby nie Hitler to Zydzi rzadzili by swiatem, nie przecenialbym wartosci feminizmu a co do lewicowych ideologii to juz wogole szalenstwo, zastanawiam sie tylko co lewicujacy robia na AE ktora raczej jest z natury nastawiona na ksztalcenie liberalow
_________________ Nie ogladaj sie na innych, patrz przed siebie, stawaj na przeciw swoim wrogom, zawsze z podniesiona glowa, ROB SWOJE !
Skoro biorą w nim udział głównie kobiety, to ciężko się spodziewać męskich nastrojów.
szkoda, że biorą udział w nim tylko kobiety, znam wielu mężczyzn, którzy nie robią krzywdy kobietom i nie pozwalają im jej robić, takie akcje powinny być kierowanie właśnie głównie do mężczyzn, którzy się solidaryzują i jak zobaczą, że coraz większa ich rzesza sprzeciwia się tym procederom, powoli przestaną robić to czego nie powinni
Ananas napisał/a:
nitra napisał/a:
nie rozumiem po co są takie akcje [...] nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją
Jak się spotkasz, to zmienisz zdanie.
może i zmienię, nie wiem, ale na pewno nie diametralnie, staram się nie generalizować pod wpływem kilku incydentów
Ananas napisał/a:
nitra napisał/a:
kobieta [...] nie ma prawa decydować o czyimś życiu lub śmierci.
Nawet swoim?
zauważ napisałam:
nitra napisał/a:
jestem za prawie całkowitym zakazem aborcji
co sugeruje, że dopuszczam niektóre przypadki, w przypadku których aborcja powinna być legalna, ale jeśli o mnie chodzi mając do wyboru swoje życie i życie dziecka, pewne jest jedno, pierwszą moja myślą nie byłaby myśl o natychmiastowej wizycie u ginekologa
Ananas napisał/a:
A poza tym - skoro nie nigdy nie popełnisz aborcji, to co ci przeszkadza prawo zezwalające jej innym?
bo się z nim nie zgadzam, nie należę do grona ludzi uskuteczniających nieme przyzwolenie społeczne na to co jest wg nich złe
Ananas napisał/a:
Tym samym tokiem myślenia należałoby zdelegalizować alkohol, fajki (ja nie palę, i to jest szkodliwe, to po co inni mają palić?), konserwowaną żywność, elektrociepłownie węglowe i samochody.
np. paląc wpływasz tylko na swoje zdrowie i życie, a nie innych jak w przypadku aborcji
Ananas napisał/a:
Upraszczając - nie będąc feministką, pozwalasz aby o twoim życiu decydował mężczyzna
to, że nie uważam się za feministkę <tzn. teoretycznie jestem tylko "deklarowaną" feministką> nie oznacza to, że pozwalam sobie w kaszę dmuchać, do tej pory o moim życiu decydował tylko jeden mężczyzna --> tatuś
poza tym nie podoba mi się to w jakim kierunku zmierza dzisiejszy feminizm --> do wprowadzenia matriarchatu
Ananas napisał/a:
Gdyby nie feministki, nie studiowałabyś, nie miałabyś prawa wyborczego i wielu innych praw
tak, tylko że te prawa zostały nam dane przez mężczyzn, gdyby oni bardzo chcieli do tej pory siedziałybyśmy tylko przy garach...
ja niczego nie lekceważę bo problem jest poważny, poza tym nie wiedziałam, że jak ktoś wypowiada własne zdanie, odmienne od innych to ma lekceważące podejście
to, że np. nie byłam bita w dzieciństwie nie oznacza, że mam na to pozwalać innym tylko dlatego, że tago nie doświadczyłam, takie postępowanie byłoby lekceważeniem problemu
poza tym nie podoba mi się to w jakim kierunku zmierza dzisiejszy feminizm --> do wprowadzenia matriarchatu
A to coś gorszego niż patriarchat?
nitra napisał/a:
szkoda, że biorą udział w nim tylko kobiety
napisałem - głównie, a nie tylko, a ja oczywiście się wybieram i staram się nakłonić do tego jak najwięcej osób, a szczególnie kobiet, bo zależy mi na tym, aby jak najwięcej z nich aktywnie uczestniczyło w sferze publicznej.
Szczudlo napisał/a:
zastanawiam sie tylko co lewicujacy robia na AE ktora raczej jest z natury nastawiona na ksztalcenie liberalow
Zaleciało faszyzmem...
_________________ "Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem." - Oscar Wilde
nitra napisał/a:
poza tym nie podoba mi się to w jakim kierunku zmierza dzisiejszy feminizm --> do wprowadzenia matriarchatu
A to coś gorszego niż patriarchat?
patriarchat może być zły, choć niekoniecznie, matriarchat możebyć też gorszy choć też niekoniecznie, czy poprostu nie możemy dążyć do starego, dobrego równouprawnienia?
Należy pamiętać, że mężczyźni i kobiety i tak będą się różnić, trzeba zleźć złoty środek i do niego dążyć, przeginanie w jedną lub w drugą stronę nic nie da i nie jest dobrym wyjściem bo ta wojna się nigdy nie skończy, a przecież nie o to chodzi
Nie sugeruję że władza tylko jednej płci jest dobra.
I nie jest to wojna, ale po prostu dążenie do pewnego normalnego stanu - równouprawnienia, bo jeżeli ktoś oglądał genialny film "Tato", to tak jak napisałaś - przeginanie w jedną stronę to głupota.
A że z tego co piszę, może coś takiego wynikać, to efekt mojego feminizmu
_________________ "Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem." - Oscar Wilde
"Naczelną wartością socjalizmu jest wolność. Wolność, która wymaga, żeby człowiek nie bał się nagłego zwolnienia z pracy i żeby miał dużo czasu wolnego dla innych."
José Luis Rodríguez Zapatero
zalecialo Gierkiem ...
zreszta juz chyba wole faszyzm jako odmiane nurtu narodowego nie jakze modne ostatnio poglady lewicowe - "Je**c mode na lewackie symbole ", zac feminizm jak dla mnie stracil juz swoja wartosc bo jakby nie patrzec jego podstawowe zalozenie czyli rownouprawnienie juz dawno zostalo osiagniete a teraz to jest robienie afery dla samej afery, i feminizm a gwalty to chyba jednak inne sprawy ...
_________________ Nie ogladaj sie na innych, patrz przed siebie, stawaj na przeciw swoim wrogom, zawsze z podniesiona glowa, ROB SWOJE !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum