forum UE Wrocław


Wyszukiwarka pracowników UE Wrocław: GooglePrzeszukaj forum oraz stronę główną UE

Regulamin forum | Strona główna UE | Plan zajęć | ZF info | NE info | IE info
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Palantunio :)
Autor Wiadomość
kowal 



Wiek: 29
Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 570
Wysłany: 2006-01-10, 23:26   

wszystkie skrajności to choroba: antyklerykalizm i moheryzm.... ehhh, siebie warci:)
 
 
Elektra 



Dołączyła: 07 Wrz 2005
Posty: 702
Skąd: Lubin
Wysłany: 2006-01-11, 07:33   

arass napisał/a:
Polakom gratulujemy byłego "lewicowego" prezydenta który antyklerykalizm uważa za chorobę i sam ułaskawił dwóch klechów...


I ja się do tych gratulacji przyłączam (z wielkim smutkiem patrząc na te ułaskawienia)

Ale teraz będzie jezscze gorzej, nadchodzi era Ojca Dyrektora u boku prezydenta "kaczki"..... :(
_________________
"Ludzie, z którymi się spotykamy rozmijają się czasem z nami o centymetry, o dni lub uderzenia serca"

Jonathan Carroll "OKO DNIA" :)

Kliknij - to nic nie kosztuje!
 
 
 
rasziel 



Wiek: 25
Dołączył: 08 Sty 2006
Posty: 34
Skąd: Oława
Wysłany: 2006-01-11, 10:40   

kowal napisał/a:
wszystkie skrajności to choroba: antyklerykalizm i moheryzm.... ehhh, siebie warci:)

Zależy co się rozumie przez pojęcie antyklerykalizmu - jeżeli rozumie się to przez walkę z kościołem, tzn. zakaz mszy, zakaz budowy nowych kościółków - to tak, to jest choroba. Natomiast jeśli przez antyklerykalizm rozumie się walkę o państwo świeckie (co mamy zagwarantowane w konstytucji, ale jak widać jest z tym bardzo średnio) - czyli o ograniczenie rozdawnictwa dla kleru katolickiego (brak opodatkowania, fundusz kościelny, itd.), oraz wpływu na życie polityczne i społeczne - w każdym urzędzie wisi na ścianie krzyż, obowiązkowe rekolekcje dla podstawówek (moja matka uczy w klasach 1-3 więc wiem jak to wygląda), wpływanie na ustawy parlamentarne. Jak patrzę się na scenę polityczną to wiem, że przez najbliższe 4 lata kościół będzie miał tyle przywilejów oraz dotacji, taki wpływ na życie w Polsce (polityczne, społeczne, itd.), że to tylko przyspiesza moją decyzję o emigracji (z zamiarem nosiłem się od 3 lat, ale na poważne zacząłem o tym myśleć po zwycięstwie przykościółkowego PiS). Nie chciałbym tego robić (tzn. emigrować), ale jak wdzę co się dzieje oraz co widać na horyzoncie...
_________________
 
 
Elektra 



Dołączyła: 07 Wrz 2005
Posty: 702
Skąd: Lubin
Wysłany: 2006-01-11, 14:07   

rasziel napisał/a:
Natomiast jeśli przez antyklerykalizm rozumie się walkę o państwo świeckie (co mamy zagwarantowane w konstytucji, ale jak widać jest z tym bardzo średnio) - czyli o ograniczenie rozdawnictwa dla kleru katolickiego (brak opodatkowania, fundusz kościelny, itd.), oraz wpływu na życie polityczne i społeczne -


O i tu poruszyłeś rasziel bardzo istotną kwestię, ale także kwestię, która mnie osobiści bardzo denerwuje.
Dla mnie kościół to dobrze prosperująca firma, która nie wiedzieć czemu korzysta z wielu przywilei :evil: A po wyborze nowych władz w parlamencie i nowego prezydenta - na zmiany się w tej materii nie zanosi (chyba, że zmiany na gorsze) :evil:

rasziel napisał/a:
w każdym urzędzie wisi na ścianie krzyż


Kolejna bardzo ważna kwestia, skoro chcemy eksponować na ścianach symbole wyznawanej wiary dlaczego nie zawisną tam i inne, przecież nie wszyscy uczniowie wyznają katolicyzm :!: :!: :!:

rasziel napisał/a:
Jak patrzę się na scenę polityczną to wiem, że przez najbliższe 4 lata kościół będzie miał tyle przywilejów oraz dotacji, taki wpływ na życie w Polsce (polityczne, społeczne, itd.), że to tylko przyspiesza moją decyzję o emigracji


Niestety masz rację rasziel, mnie to osobiście przeraża i nie mniej drażni...

Ale to właśnie Polacy wybrali taki rząd. Nie dość, że rząd to jeszcze prezydenta z tej samej opcji, więc nie można liczyć na "wentyl bezpieczeństwa" przy takim układzie politycznym :(
_________________
"Ludzie, z którymi się spotykamy rozmijają się czasem z nami o centymetry, o dni lub uderzenia serca"

Jonathan Carroll "OKO DNIA" :)

Kliknij - to nic nie kosztuje!
Ostatnio zmieniony przez Elektra 2006-03-24, 18:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
rasziel 



Wiek: 25
Dołączył: 08 Sty 2006
Posty: 34
Skąd: Oława
Wysłany: 2006-01-11, 16:52   

Wysoko postawieni urzędnicy kościoła katolickiego w Polsce tłumaczą wpływ kościoła na życie publiczne tym, że 95% Polaków to katolicy. Problemem jest to, że w takich zestawieniach procentowych liczy się też osoby, które nie uczęszczają do kościoła, nie wyznają katolicyzmu, czy też są niewierzący - są wliczani ponieważ byli ochrzczeni, więc są traktowani jak katolicy. Aby poznać prawdziwą liczbę katolików w Polsce propnuję rozwiązać sprawę jak w Niemczech - mają tam coś takiego jak podatek kościelny - deklarujez do jakiego kościoła należysz i płacisz wtedy na niego podatek (bodajże 5% swoich dochodów). Wprowdźmy coś takiego w Polsce - katolików zostanie max. 20% ogółu ludności.
_________________
 
 
arass 



Wiek: 26
Dołączył: 04 Sty 2006
Posty: 62
Skąd: głogów
Wysłany: 2006-01-11, 19:05   

kowal napisał/a:
wszystkie skrajności to choroba: antyklerykalizm i moheryzm.... ehhh, siebie warci:)


antyklerykalizm nie jest chorobą bo
ANTYKLERYKALIZM

Stanowisko postulujące uniezależnienie całokształtu pozareligijnego życia społeczeństwa od wpływu kościołów i kleru. Występował zawsze w okresach wzrostu poziomu wiedzy, nauki, kultury i świadomości narodowej społeczeństw.

Niechętny stosunek wobec niektórych przejawów działalności instytucji wyznaniowych (kościołów, zborów, gmin wyznaniowych itd.), prezentowany przez te osoby świeckie, które sprzeciwiają się wpływowi tych instytucji na pozareligijne życie społeczeństwa lub państwa.

Postawa antyklerykalna jest argumentowana poszanowaniem godności osób innej wiary oraz w takim samym stopniu godności osób niewierzących. Jest także sprzeciwem wobec zjawisk patologii, towarzyszących wszelkim formom faworyzowania wybranych grup społecznych czy instytucji.

Antyklerykalizm krytykuje m.in.:

udział osób duchownych w strukturach państwa (np. prowadzenie przez nich działalności religijnej w ramach działalności instytucji państwowych, takich jak: szkoły publiczne, siły zbrojne itd.),
nierówne (łagodniejsze) traktowanie instytucji wyznaniowych przez system prawny państwa (np. ulgi podatkowe, ułatwienia dostępu do mediów),
prezentowanie symboliki religijnej poza miejscami kultu bez wyraźnej przyczyny.

Antyklerykalizm nie jest jednak postawą niechętną wobec wiary, czy religii jako takiej. Może istnieć w połączeniu z ateizmem, ale również z głęboką religijnością - oznacza on jedynie stosunek do działalności oficjalnych struktur danej religii, nie do wiary jako takiej. Jest postawą krytyczną wobec działalności oficjalnych struktur danego związku wyznaniowego, najczęściej dominującego w danym państwie - w polskim kontekście przede wszystkim Kościoła Katolickiego. Sprzeciwia się, postrzeganym jako negatywne, wpływom Kościoła na inne dziedziny życia, takie jak polityka, kultura, edukacja itd.
_________________
Kula u nogi - Ziemia.
 
 
 
Elektra 



Dołączyła: 07 Wrz 2005
Posty: 702
Skąd: Lubin
Wysłany: 2006-01-12, 09:27   

rasziel napisał/a:
Wysoko postawieni urzędnicy kościoła katolickiego w Polsce tłumaczą wpływ kościoła na życie publiczne tym, że 95% Polaków to katolicy. Problemem jest to, że w takich zestawieniach procentowych liczy się też osoby, które nie uczęszczają do kościoła, nie wyznają katolicyzmu, czy też są niewierzący - są wliczani ponieważ byli ochrzczeni, więc są traktowani jak katolicy. Aby poznać prawdziwą liczbę katolików w Polsce propnuję rozwiązać sprawę jak w Niemczech - mają tam coś takiego jak podatek kościelny - deklarujez do jakiego kościoła należysz i płacisz wtedy na niego podatek (bodajże 5% swoich dochodów). Wprowdźmy coś takiego w Polsce - katolików zostanie max. 20% ogółu ludności.



I o tym samym chciałam napisać -podatek w 100% zweryfikuje liczbę katolików w polsce, powinien też załatwić finansowe kwestie kleru.

Oprócz podatku pozbawiłabym ich jeszcze wszelkich ulg (dlaczego inne firmy płacą a Oni nie?) i wprowadziła kasy fiskalne za świadczone usługi.
_________________
"Ludzie, z którymi się spotykamy rozmijają się czasem z nami o centymetry, o dni lub uderzenia serca"

Jonathan Carroll "OKO DNIA" :)

Kliknij - to nic nie kosztuje!
 
 
 
Akuku 



Wydział: ZF
Wiek: 28
Dołączył: 07 Gru 2005
Posty: 199
Skąd: Milicz/Wrocław
Wysłany: 2006-03-16, 22:25   

Jakby zobaczył to co piszecie o. Dyrektor, to by was ekskomunikował :D Kwestia wiary była zawsze drażliwym tematem, dlatego powinna być rozwiązana w rozsądny sposób, pozostawiając jakiś margines swobody. To co teraz mamy w Polsce, to oczywiście przesada. Szkoda, bo to spowoduje, ze młodzi ludzie zapomną co to wogóle znaczy Kościół i co gorsze odejdą od wiary, łącząc ją z instytucją kościelną(a raczej już biurokracją)
 
 
 
Elektra 



Dołączyła: 07 Wrz 2005
Posty: 702
Skąd: Lubin
Wysłany: 2006-03-24, 18:52   

Ale kościół sam sobie jest winien, nie powinni zabierać się za polityczne agitacje...

Ja wiem, że wiara i kościół to dwie różne kwetie... niestety...
_________________
"Ludzie, z którymi się spotykamy rozmijają się czasem z nami o centymetry, o dni lub uderzenia serca"

Jonathan Carroll "OKO DNIA" :)

Kliknij - to nic nie kosztuje!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum pod opieką RedSun Media
W pełni funkcjonalne strony internetowe, pozycjonowanie Wrocław.
Sprawdź na jakich serwerach stoi forum!

Forum studentów UE Wrocław www.forumUE.pl

Administracja: jul, zork





forumUE.pl on Facebook