cieszy mnie to ze zarabiasz, ze placisz podatki uczciwie
chcac nie chcac, kupujac sobie soczek czy cokolwiek innego tez placisz podatek, więc daruj sobie te wycieczki o uczciwym obywatelu i tak dalej.
voytass napisał/a:
Po pierwssze gablotka jest poswiecona konkretniej osobie, jak nie wiesz kto daje kase na znicze to sie nie odzywaj
Nie mowie o gablotce, tylko o tej tablicy czy jak to sie tam zwie, to że papa spogląda na mnie ile razy ide z E do Z to inna sprawa, bo nie mogę się doszukać związku pomiędzy AE a papieżem.
katia napisał/a:
Dlatego wolalabym, abys sprecyzowal
4 kwietnia 1968, starczy?
voytass napisał/a:
I podnosi ludzi na duchu - ludzie z urzedu tego nie robia
Spytaj się bezrobotnych jak bardzo na duchu podnosi ich widok papieża. Podnoszenia na duchu do garnka włożyć się nie da.
_________________ "Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem." - Oscar Wilde
Ech, ja juz sie nie udzielam, bo co usiluje wyjasnic co mam na mysli to dostaje kolejny post z wycietym jakims zdaniem i zupelnie absurdalnym komentarzem ktory totalnie wypacza sens mojej wypowiedzi.
Po raz ostatni dla jasnosci: nie mam nic do papieza jako takiego tylko do robienia z niego przez polakow polboga co najmniej.
I Katia, zlituj sie, ja tez wykazuje zrozumienie dla ateistow, natomiast ani grama dla tej panienki z forum (na stronce NIE) ktora twierdzi ze oni sie modlili. Na moj rozum, ateista jako ludź nie wierzacy w Boga nie bardzo ma sie do kogo modlic, ale moze znowu cos pokrecilam?
_________________ I don't know what to do and I'm always in the dark...
Wydział: IE
Wiek: 26 Dołączyła: 08 Mar 2005 Posty: 2486 Skąd: w cieniu 71
Wysłany: 2006-10-22, 16:53
Ananas napisał/a:
Spytaj się bezrobotnych jak bardzo na duchu podnosi ich widok papieża. Podnoszenia na duchu do garnka włożyć się nie da.
Podnoszenie na duchu nie napelni żołąka, fakt, ale też nijak sie ma do fizycznosci, czyli przez Ciebie wspomnianego głodu. Jeśli ktoś nie ma pokarmu dla żoładka, to chociaż ma pokarm dla duszy. Nie każdego to zadowala - ale są ludzie, którzy widzą nie tylko negatywne strony zycia.
Ananas napisał/a:
4 kwietnia 1968
Nie wiem czy słusznie - ale z tą datą kojarzę śmierć Martina Luther Kinga.
A jeśli to to, to jak ma się to do Polski ? Bo podobno miało sie wiązać.
Ananas napisał/a:
chcac nie chcac, kupujac sobie soczek czy cokolwiek innego tez placisz podatek, więc daruj sobie te wycieczki o uczciwym obywatelu i tak dalej.
podatek podatkowi nierówny.
morgana, wycinalam zdania z Twoich postów tak, aby brzmialy one najsensowniej i w wiekszosci wyrazaly to co napisalas.
A w tej dyskusji każdy ma swoje zdanie - od skrajności do skrajności. I patrząc po wypowiedziach, nie zanosi się, aby doszło do wzajemnego zrozumienia się, co dopiero przekonania do swojej racji.
Nie mam ochoty pluć jadem, ale nie do końca rozumiem jak można mieć tak agresywne nastawienie w stosunku do człowieka, którego nie dośc, ze już nie ma, to chciał dobrze.
A że media zrobiły taką otoczkę, jaką niektórzy odbierają mocno negatywnie, to najlepiej o wszystko pretensje mieć do nich, a nie do kogoś, kto sie nawet obronić nie może.
A najlepsze w tym wszystkim jest to, ze ja naprawde nie mam negatywnego nastawienia do JP2, no ale wlasnie o tym mowie, gdy twierdze ze wypaczasz moje wypowiedzi, chociaz pewnie troche w tym mojej winy, bo moglam napisac cos co by to sugerowalo. Podsumowujac ja ciagle czepiam sie wylacznie postaw ludzi. Samego papieza mialam tam gdzie mam i Benedykta, czyli gleboko.... w powazaniu :p
Coz, wspomnialam juz o moim galopujacym antyklerykalizmie? A abstrahujac od moich czy waszych uczuc do papieza i pogladow na klerykalizm w Polsce trzeba przyznac ze cos w Karolu Wojtyle bylo, skoro tyle czasu po jego smierci klocimy sie o niego na forum
I tym optymistycznym akcentem....
_________________ I don't know what to do and I'm always in the dark...
Wybaczcie, że odkopuję temat sprzed pół roku, ale jak czytam cudownych czcicieli bożka JP2 to zastanawiam się jak można będąc tak ograniczonym, studiować na tej zacnej uczelni.
Nie obrażaj
Ananas napisał/a:
Fakt, dostał fuchę, bo była moda na Polskę, tak samo jak Wałęsa dostał nobla i został prezydentem. Jeżeli ktoś uważa jego kazania za jakieś głębokie słowa, to podziwiam, doprawdy. Tak samo nazywanie wielkim autorytetem uważam za jakąś kpinę i bezmyślny kult, bo powiedzcie mi szczerze - ilu z was pamięta więcej niż 3,4 hasła z tekstów naszego papy?
W sumie to nie wiem do czego chcesz doprowadzić? Żeby wszyscy przyznali Ci rację? JP2 był dla niektórych Polaków kimś więcej niż Karolem W. pełniącym funkcję papieża. Jeżeli tego nie szanujesz - trudno, ale nie musisz zaraz tego nam wpajać na siłę. W sumie Dalaj Lamy też nie musisz szanować, ani nikogo innego. Jak możesz oceniać ludzi którzy słuchali kazań skoro nawet nie wiesz: jacy to są ludzie, jakie to były kazania (bo chyba nie zniżyłeś sie do naszego poziomu, prawda?).
Jak Ci sie nie podobały transmisje w publicznej TV to nie płać abonamentu i nie oglądaj i nie marudź. A jak chcesz coś zmienić w mentalnośći Polaków to powodzenia. Twoja "krucjata" to typowa walka z wiatrakami .
Ananas napisał/a:
I o ile jeszcze nikt tego nie wyczuł wyżej - jestem skrajnym antyklerykałem i deistą (...)
- lewakiem, gejem i dilerem narkotyków.
Ty to powiedziałeś .
W ogóle to śmieszą mnie ludzie nazywający się "antyklerykałami" bo swoją postawą przeciwstawiają sie czemuś czego dokładnie nie znają . Pewnie męczy Cie to ze księża mieszają sie do polityki, biorą na tacę i w ogóle są be.
A jeżeli chodzi o tablicę z JP2... Może idź zaprotestuj do władz bo kłuje Cię jak ją widzisz. Mnie się na przykład nie podoba Oskar Lange (komunista itp.) i co też mam iść zaprotestować? A kto zafundował tablicę? Nie Twoja sprawa, ze stypendium raczej Ci nie zabiora .
Aha. A 4 kwietnia jest dzień niepodległośći w Senegalu .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum