Wysłany: 2008-07-26, 15:54 Zdjęcie pokoju w Ślężaku
Czy ktoś ma może link lub własne zdjęcia pokoju w Akademiku Ślężak? Na stronie można znaleźć wszystko; siłownie, fryzjera, sale telewizyjną, ale nie ma zwykłego zdjęcia pokoju... Złożyłam tam podanie o miejsce, ale nawet nie wiem w jakich warunkach będę mieszkać
heh - zapewne nie bez powodu na stronie nie można znaleźć takich zdjęć
nie no - ale poważniej - a wiesz w jakiej części przeguba będziesz mieszkać? - jeżeli w nowej (pokoje z cyfrą tysiączka z przodu w numerze ) to standard nie jest zły - jesli w starej (pokoje bez tysiaka w numerze) to stadard jest może trochę gorszy ale da się mieszkać - jak coś to zdjęcie tego drugiego jestem w stanie dostarczyć
Kolos dziękuję za zainteresowanie moim "problemem" znalezienia zdjęć Mam nadzieję, że Ślężak nie jest aż tak zły, że w ogole nikt nie ma jego zdjęc pokoi
to jak juz sa zdjecia pokoju w przegubie to znalazlam kilka na ktorych bardziej widac pokoj. wszystkie dotycza tzw 'nowej czesci' przeguba czyli numeracja 4cyfrowa
(wlasciwie to mozna zmienic tytul watku w takim razie )
widok od drzwi na okno:
widok od okna na drzwi:
aneks kuchenny (na lewo lub na prawo od wejscia, mikrofala, czajnik i bober nie jest na stanie - trzeba miec swoje ):
widok na lampe
na zdjeciach znajduja sie glownie forumowicze - jesli ktos sobie nie zyczy, prosze o pm to sie wyedytuje
Brak Bobera na stanie bardzo zminiejsza wartość pokoju chociaż brak paru stałych, przynajmniej kiedyś, osób 'dochodzących' wartość zwiększa;) ogólnie pokoje są fajne, do imprezowania i do spania w 5 osób na dwóch wąskich łóżkach..
heh - to żeby nie było że jest tak cudnie to ja trochę ponarzekam - w końcu powiedzmy, że rozeznałem się ostatnio trochę w przegubowym temacie
jest rzecz, która nigdy nie przestanie mnie wkurzać - zaznaczam jedynie, że nie jest to tyle uwaga do akademików lecz prędzej do jego niektórych mieszkańców - otóż ciągłe rebusy i zagadki, na które natrafiamy podczas naszego pobytu w akademiku - jedną z moich 'faworytów' jest quiz 'co jadł mój sąsiad?' gdy czasem idę zajrzeć do studni przeszłości jak niegdyś laska w filmie 'chłopaki nie płaczą' - najwyraźniej czasem zazwyczaj banalne spuszczenie wody to czynność wymagająca o wiele większej sprawności intelektualnej i fizycznej oraz ogólnej koordynacji niż są zdolni zaakceptować co to niektórzy
kolejną fajną zabawą ćwiczącą spostrzegawczość, zapamiętywanie i nazwy artykułów spożywczych (jak kiedyś ulica sezamkowa ) jest gra w 'zdolności kulinarne sąsiadów za 300' - nie wiem czemu ale nigdy nie mogę odgadnąć w czym tkwi sekret przepisu przekazywanego z pokolenia na pokolenie w rodzinie mojego sąsiada, że ten, już po upichceniu sobie przepysznego obiadku, ucieka w popłochu aby nikt nie spostrzegł czy wyczuł sekretnego składnika, którego użył, zostawiając po sobie subiektywnie pachnący ślad na kuchence względnie korytarzu - uwielbiam
ok, skończyłem truć - ktoś jeszcze zgłodniał ...jeszcze jedno - nie myślcie sobie - ja nie zawsze tak narzekam i jestem całkiem sympatycznym facetem - w akademiku jest klimatycznie po prostu - salute
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum