W poniedziałek zaczynam studia i tak naprawdę ta forma edukacji znana mi jest jedynie z legend i opowiadań.
To, że nie mam książek to raczej norma, bo poczekam faktycznie na to co powiedzą wykładowcy itp., ale jak jest z takimi banałami jak notatki.
Tzn. Czy od każdego przedmiotu mam mieć zeszyt/brulion? Osobny od ćwiczeń i wykładów? Od wszystkiego?
Rozumiem, że wypada mieć osobny notatnik na wykłady. Ale jak to funkcjonuje gdzie indziej - np na ćwiczeniach z informatyki? I czym ćwiczenia z mikroekonomii różnią się od laboratorium.
Ja wiem, że pytanie, które formułuje nie jest jasne i klarowne, ale zwyczajnie nie wiem za co się chwycić.
Wydział: ZF
Wiek: 23 Dołączył: 01 Sie 2009 Posty: 40
Wysłany: 2010-09-25, 10:18
To ile masz zeszytów zależy od Ciebie. Możesz mieć jeden, możesz 150 ;] byleś miał najważniejsze rzeczy, które przydadzą Ci się do zdania kolokwiów/egzaminów.
Na ćw z mikro, robicie zadania ze zbioru. A na laborkach, część np. trudniejszych zadań z tegoż zbioru, a większość na przygotowanych arkuszach w Excelu (tak było na ZIF/IiE) ;].
_________________ (\__/)
( o.o )
( > < )
This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
Mając wykłady i ćwiczenia z innymi nauczycielami, ale z tego samego przedmiotu materiał idzie równo? Tym samym czy mogę zrobić notatki z wykładu i wykorzystywać je już na następnych ćwiczeniach czy mogą być rozbieżności?
Roznie to bywa, zalezy to tez od przedmiotu, np. na matmie, zeby robic jakies zadania z listy powinno to byc wczesniej poruszone na wykladzie. Zdarza sie, ze na wykladach jest jedno, a na cwiczeniach co innego. Co do zeszytu to z reguly mam jeden na kilka przedmiotow albo z jednej strony zeszytu wyklady, a z drugiej cwiczenia.
znam osoby, które potrafią mieć jeden zeszyt do wszystkiego, lub po prostu przez cały rok lecieć na notatkach kserowanych od innych; zdarza się, że niektórzy robią notatki i wszelkie zapiski na kartkach i wpinają je do segregatorów. dla mnie najbardziej sprawdzone było do każdego przedmiotu inny zeszyt i z jednej strony wykłady, a z drugiej strony ćwiczenia.
Wydział: ZF
Dołączył: 20 Sie 2010 Posty: 22 Skąd: tu tyle dziwek?
Wysłany: 2010-09-26, 17:07
Master napisał/a:
jak pakujesz - bierz wodę i ryż na zajęcia.
mp-trójka, Ipod też się przyda.
dokladnie, bez kurczaka tez sie nie obejdzie, mozna pozerac na tylach
natomiast jesli jestes armani zglos sie do ss* po darmowy przydzial prezerwatyw i tez nos ze soba
Wydział: ZF
Wiek: 96 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 484 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2010-09-27, 19:37
no na jakis tydzien przed ... zależy kiedy powiedzą "na nastepnych zajęciach zrobimy wpisy"
teraz tylko na bhp i bsi bedzie potrzebny a potem pod Qńec semestru
Wydział: ZF
Wiek: 96 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 484 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2010-09-28, 07:59
na krzesełkach ... siadanie na podłodze ciężko będzie ukryc
edit:
nie mogłam się powstrzymać
to zależy bardziej w jakim otoczeniu siedzisz, bo możesz siedziec sobie w pierwszych rzędach spokojnie w kilka osób, wtedy ci gadający z tyłu będą zwracać na siebie uwagę, a możesz też po środku starać sie wtapiać w masę
różnie bywa ... mnie wkurza jak ktoś mi gada za plecami wiec zwykle siedam blisko wykładowcy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum