Wydział: NE
Dołączył: 06 Kwi 2007 Posty: 2 Skąd: Nysa
Wysłany: 2007-04-06, 15:28 O językach obcych.
Witam
Jestem tegorocznym maturzystą i wybieram się do was na wydział Nauk Ekonomicznych:) Całkiem nieźle radzę sobie z językiem angielskim. Czy mógłbym więc zamiast kontynuować naukę angielskiego, zapisać się na 2 kursy od podstaw np. hiszpański + niemiecki?
Hm a ja gdzies wyczytalem ze na pierwszych zajeciach z jezyka ROZPOCZYNANEGO bedzie test sprawdzajacy (w celu przydzielenia do grupy). To ja sie pytam teraz jak ja mam napisac taki test skoro wybralem sobie drugi jezyk rozpoczynany wlasnie dlatego ze umiem jedynie policzyc do 10 (tj. jezyk hiszpański). Rozjasni mi ktos ?
Mam w sumie trochę podobny problem. Chodzi o to, że wybrałem kontynuowany angielski i od podstaw niemiecki (bo zawsze tak było... gim, lo) ale pomyślałem sobie, ze to do jasnej cholery są studia i żaden pożal się boże germanista nie jest w stanie zmusic mnie do tego okropnego szprechowatego szwabskiego ( bez urazy zachodni sąsiedzi:> ) Jest jakikolwiek sposób na to żeby zmienić teraz ten język na np. hiszpański, i czy jest to w ogole mozliwe zeby zaczac sie go uczyc od podstaw? przyznam sie że nic totalnie nie potrafie po hiszpansku, ale wszystkiego nauka bedzie mi lepiej szła niż niemieckiego...
Jest jakikolwiek sposób na to żeby zmienić teraz ten język na np. hiszpański,
jak już Cię przyjmą, to idziesz ładnie do Studium Języków Obcych tuż po immatrykulacji i grzecznie pytasz czy to możliwe <bo pewnie nie bedziesz jedynym w takiej sytuacji to beda rotacje i pewnie sie załapiesz > podobno warto jeszcze sie uśmiechnąć pokazując białe trójeczki, w zeszłym roku pomagało, zwłaszcza płci brzydkiej bo w sjo wiekszosc koniet jest <takie informacje dostałam od moich kolegów z grupy,a co jak co, oni wiedzą co mówią >
to skoro jest taki temat... to zapisałam się wstępnie na włoski ale myślę ciąglę o hiszpańskim jeszcze... a jak wy myślicie? który fajniejszy? i którego lepiej się uczyć? zarówno włoski jak i hiszpański są śliczne po prostu
_________________ odważni nie żyją wiecznie... ostrożni nie żyją wcale
w ogóle to tez mialem niemiecki przez 3 lata w LO ale tak mi zbrzydł ze teraz go omijam szeeerokim łukiem. Taki oklepany, sztywny, dziwnie brzmiacy - zero luzu i polotu jak dla mnie (oczywiscie bez urazy dla wielbicieli). Mysle ze hiszpanski to dobra odmiana
Widze ze duzo osob ma bardzo zle zdanie o jezyku niemieckim a moze raczej o jego nauce I ja sie wcale nie wylamie uczylam sie niemieckiego od 4 kl. podstawowki a umiem sie jedynie przedstawic Dlatego tez zaczynam od pazdziernika hiszpanski
Widze ze duzo osob ma bardzo zle zdanie o jezyku niemieckim a moze raczej o jego nauce I ja sie wcale nie wylamie uczylam sie niemieckiego od 4 kl. podstawowki a umiem sie jedynie przedstawic Dlatego tez zaczynam od pazdziernika hiszpanski
byłam w identycznej sytuacji
8 lat niemieckiego + jeden w przedszkolu i umiem niewiele wiecej czyli przedstawić się i powiedzieć gdzie mieszkam, no i oczywiście dorzucę pare przekleństw
oczywiście też wybrałam hiszpański
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum