Wydział: ZF
Wiek: 95 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 482 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2010-08-05, 18:08
od zaliczenia wykładu nie wymigasz się,
ale labolatoria możesz mieć z głowy jezeli na innej uczelni już masz to zaliczone i się jakoś pokrywa, jeżeli nie to zapomnij.
2 nieobecności chyba, albo 1 bo zajęcia chyba będą co 2 tygodnie, najpierw 1 częśc (Tyg. Parz) potem 2 cześć grupy (Tyg. N-parz.)
nie jest to takie jak w LO (przynajmniej ja tak wnioskuje po tym co u mnie w grupie było )
ja tam nie mialam problemów żadnych (zwykle 1 konczylam kazde zadanie)
- formatowanie tekstu (bardzo szczegółowe)
- excel (funkcje zagnieżdżone ze sprawdzaniem logicznych warunków T/F)
itd. kto sie na tym dość zna to banał i zwykle nuda, kto używa office'a w sposób typowo biurowy - nie bedzie sie nudził
Jak dla mnie to TeI to kompletna porazka . Laborki do zaliczenia na 5 bez problemu jesli pojawiasz sie na zajeciach i cos tam robisz. Nic skomplikowanego nie ma... przewaznie konczylismy w polowie zajec , a te odbywaly sie co 2 tygodnie. Ja niczego nowego z tych zajec nie wynioslem, stracilem tylko czas i troche sie ponudzilem. Jak masz z czego przepisac (tzn. na innej uczelni cos podobnego robilas) to sie nie zastanawiaj i przepisuj. Ja zaluje, ze nie przepisalem. A co do wykladu to chodzic raczej trzeba... ale jak jest sie na liscie obecnosci, ktora puszcza na ktoryms tam wykladzie pod koniec to masz 3 z urzedu, wiec spoko.
A "Sydney" (koleś od wykładów z TI na naszym roku) z tego co pamiętam, żadnej listy nie puszczał. xD No, albo mnie na jakiejś nie bylo.. ^^
Ale z tego co pamiętam, to mieliśmy dwa zadania "domowe", które polegały na skopiowaniu kilku rzeczy z wikipedii do worda i wysłaniu mu tego. Za każde były trzy punkty, które niejednemu ratowały tyłek przy zaliczeniu ;p
_________________ nieciekawie... rękawy są za długie, a ten pokój nie ma klamek... ^^
Wydział: ZF
Wiek: 95 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 482 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2010-08-10, 19:54
http://www.swf.ue.wroc.pl/
w zeszłym roku ktos chyba o to pytal, i wyszło że nie może przepisać bo liczba godzin mu sie nie zgadzala.
teraz obowiązuje 75h
jedyny znany mi aksjomat odnośnie przepisywania ocen to:
BHP nie jest przepisywane z żadnej uczelni
Tak przy okazji wfu.. Przejrzałam sobie ofertę zajęć i małe zaskoczenie. Zawsze myslałam, że pływa się na przykład na basenie. A tutaj zajęcia: PŁYWANIE i BASEN są osobno. Bardzo proszę wtajemniczonych o wyjaśnienie różnicy między tymi zajęciami
I jak to jest z narciarstwem? Jest zaliczany na jakimś wyjeździe? Trzeba być jakimś super uzdolnionym w tej kwestii?
No dobra..rozkręciłam się z przemyśleniami. Jeszcze jedno.
Zrozumiałam, że WF jest tylko na zaliczenie, więc ważna ilość godzin. Z jednej strony chciałabym własnie ten wf po prostu zaliczyć (np. zapisując się na narty), a z drugiej strony chciałabym też trochę wykorzystać różne możliwości. Czy więc można skorzystać na przykład z wspomnianego basenu poza zajęciami na zaliczenie (czy w grę wchodzą tylko jakies sekcje dla najlepszych)?
_________________ "W życiu piękne są tylko chwile"
Wydział: ZF
Wiek: 23 Dołączyła: 30 Maj 2007 Posty: 262 Skąd: z domu
Wysłany: 2010-08-16, 15:47
Na dodatkowy basen zwykle przed rozpoczęciem semestru sprzedawane są karnety (z tego, co kojarzę, można wykupić tylko cały semestr). Pływanie to chyba nauka pływania dla tych, co nie umieją (jeśli się mylę, proszę mnie poprawić).
Wydział: ZF
Dołączył: 01 Sie 2010 Posty: 53 Skąd: 77
Wysłany: 2010-08-17, 10:46
mexion napisał/a:
od zaliczenia wykładu nie wymigasz się,
ale labolatoria możesz mieć z głowy jezeli na innej uczelni już masz to zaliczone i się jakoś pokrywa, jeżeli nie to zapomnij.
2 nieobecności chyba, albo 1 bo zajęcia chyba będą co 2 tygodnie, najpierw 1 częśc (Tyg. Parz) potem 2 cześć grupy (Tyg. N-parz.)
nie jest to takie jak w LO (przynajmniej ja tak wnioskuje po tym co u mnie w grupie było )
ja tam nie mialam problemów żadnych (zwykle 1 konczylam kazde zadanie)
- formatowanie tekstu (bardzo szczegółowe)
- excel (funkcje zagnieżdżone ze sprawdzaniem logicznych warunków T/F)
itd. kto sie na tym dość zna to banał i zwykle nuda, kto używa office'a w sposób typowo biurowy - nie bedzie sie nudził
kaska1112 napisał/a:
wracając do inf : czy można w jakiś sposób wymigać się z tech. inf.??? Bo jeśli to wygląda tak jak w liceum, tzn. nuda kompletna (pomijając ewentualne prace w grupach, choć raczej na ue nie będzie o tym mowy) to nie bardzo widzę sens w tych zajęciach. na ilu można sie nie pojawić?
czyli mając zaliczenie z Tech. Inf. np. z Politechniki wroc. (w moim przypadku) może się przydać? tzn przepisza laborke, ale wyklad bede musial zaliczyc? (mialem taka sama ilosc godzin na pwr)?
_________________ "Szkoła i rap, mam na oczach worki"
Wydział: ZF
Wiek: 95 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 482 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2010-08-17, 10:54
pewnie że sie może przydac ... z Labami to nie powinno być problemu z przepisaniem (tylko nie wiem czy przepisze z indeksu czy bedzie też chcial zobaczyc program/skrypt podpisany przez prowadzącego [tak niektózy sobie życzą])
z wykladem ... w zeszlym roku paru osobom udalo sie przepisac ocene (u "sydney'a") wiec droga nie jest zamknieta ... wszystko do obgadania na początku
Jak na studiach wygląda kwestia obecności , tudzież nieobecności ? Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem ,że obecność na zajęciach nie jest aż taka ważna , ważne żeby zdać wszystkie egzaminy . Czy to prawda ? Chodzi mi o to czy nieobecność jest poprostu problemem studenta i na jego głowie jest nadrobienie materiału , czy też trzeba się spowiadać co , gdzie , dlaczego i jak długo , nosić zaświadczenia lekarkskie itd ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum