Angielski jest od B1, nie B2 A no i w sumie te granice są płynne, bo np. masz określony poziom A2/B1 a mimo to możesz mieć bardziej zaawansowane rzeczy, niż ktoś inny na poziomie pełnym B1, czy B1/B2. A tak szczerze powiedziawszy to jedyną osobą, która wie, jaki poziom jest realizowany jest lektor.
Wydział: ZF
Wiek: 96 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 484 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2011-07-15, 16:10
to wszystko zalezy jak napiszesz test, tylko i wylacznie, potem mozesz sie przenosic
a te grupy nie maja rygorystycznie okreslonych poziomow
wiec nie stresujcie sie tym tak
Słyszałem kiedyś opinie, że nauka języka w SJO jest na bardzo niskim poziomie i jeżeli ktoś chce na prawdę nauczyć się języka, musi zainwestować jeszcze w inną szkołę. Mexion, prawda to?
Wydział: ZF
Wiek: 96 Dołączyła: 15 Cze 2009 Posty: 484 Skąd: z Mojej Starej
Wysłany: 2011-07-15, 18:39
nie lubie tego oceniac
bo to w najwiekszym stopniu zalezy od nas samych, jak bedziesz mial chęć to i tu sie dobrze nauczysz z pomocą pań lektorek (tlyko trzeba im powiedziec)
bo wiadomo ze zawsze wyrownuje sie poziom grupy lekko w dol i najlepsi sie czasem nudza
wiec ogolnie w szkolach prywatnych sa sami "ambitni" (powiedzmy) i im zalezy zeby cos z tego miec wiecej niz tylko zaliczenie, pod tym wzgledem SJO wypada gorzej
ale jesli chcesz sie nauczyc, i masz na tyle samozaparcia ze nie potrzebujesz bata (a wiekszosc wlasnie potrzebuje) to sjo bedzie ok
to tez jeszcze zalezy czy chodzi ci o zajecia obowiazkowe w SJO czy kursy jezykowe do certyfikatow (nie wiem bo jeszcze na zaden sie nie zapisalam)
Wydział: Nie jestem z UE
Wiek: 20 Dołączył: 18 Cze 2011 Posty: 101 Skąd: lubuskie
Wysłany: 2011-07-22, 17:46
Nie chciałem zakładać 2 tematu więc zapytam się tutaj.
Chodzi o to, że z angielskim miałem styczność JEDYNIE w LO i uczyłem się go od zupełnych podstaw przez 1 rok dlatego wybrałem go jako 2 język kontynuowany, a jako 1 niemiecki. Mam obawy co do mojej znajomości angielskiego i czy dam sobie radę. Rozumiem, że po teście najniższym poziomem dla mnie może być A2. Czy lektorzy naprawdę są mocno wymagający, czy nie ma trudności z zaliczeniem i czy nie powinienem się martwić tym na chwile obecną? Wiem, że na UEP bardzo cisną z języków, a mam obawy, że będę się męczyć. Zależy mi na spokojnej nauce bez presji ze strony lektorów.
Jeśli chodzi o naszych lektorów z angielskiego, to z tego co wiem są tacy, którzy rozumieją, że w LO raczej się języka nauczyć nie da (no bo jak nawet w 3 lata ogarnąć język, jak się ma nauczyciela do d...). Także raczej problemów być nie powinno. Będziesz musiał pracować nieco więcej niż reszta, ale raczej wyrówna się wszystko w momencie kiedy zaczniecie tzw. biznesowy angielski - nowe słówka, specjalistyczne słownictwo, takie tam duperele.
Teoretycznie od początku, choć w niektórych grupach są jakieś parotygodniowe wstępy z ogólnego angielskiego - gramatyka i te sprawy (słyszałam od znajomych, że oni tak mieli).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum